Pan młody zginął w drodze na ślub. Tragedia przed weselem
Pan młody jadący na własny ślub zginął w tragicznym wypadku na południu Belgii. Samochód prowadził jego świadek. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że mężczyzna stracił kontrolę nad kierownicą. W przeciwieństwie do pana młodego, zdołał jednak przeżyć.

Do tragicznego wypadku doszło w drodze na ślub w belgijskiej miejscowości Libin
Do tragedii doszło w sobotę ok. godz. 13:30 w miejscowości Libin położonej w belgijskiej prowincji Luksemburg. Samochód przejeżdżał ulicą rue Jules Philippe.
W pewnym momencie prowadzący auto mężczyzna - niedoszły świadek ślubu - stracił panowanie nad kierownicą.
Zginął w drodze na swój ślub. Tragedia w Belgii
Kierowca, który był także bratem przyszłej panny młodej, trafił do szpitala. Panu młodemu nie udało się przeżyć. Na miejsce skierowano straż pożarną z Neufchâteau i Libramont.
Zmarły osierocił dwoje dzieci. Miesiąc temu wziął cywilny ślub ze swoją wybranką. W sobotę para miała połączyć się węzłem małżeńskim również przed ołtarzem, w kościele w Libramont.
ZOBACZ: Koperta weselna w 2026 roku. Ile wypada dać rodzinie, a ile znajomym? Polacy zabrali głos
- To miał być ich najlepszy dzień. Myślę tu przede wszystkim o dwójce małych dzieci, które wystroiły się, niecierpliwie czekając na ślub rodziców - mówiła w rozmowie z lokalnymi mediami burmistrz Libin, Anne Laffut.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.