וואלהשגריר ארה"ב בדרום אפריקה: הגבלות הוויזה הן רק צעד ראשוןPunchFour killed in Lagos-Ibadan Expressway crashBollywood HungamaSHOCKING: Gurugram youth takes inspiration from Vikrant Massey’s Pritam And Pedro character to allegedly con student of Rs. 24.60 lakhsThe Jerusalem PostCar crashes into residential building in Hadera, driver lightly injured, ramming attempt ruled outInquirer‘Thinking Pinoy’ blogger named assistant secretary at Office of CabSecUOLJustiça condena rede de supermercados em Manaus por aplicar escala 9x1 e servir comida estragadaCNN TürkİŞKUR GENÇLİK PROGRAMI BAŞVURU 2026 | İŞKUR Gençlik Programı başvuruları başladı mı, ne zaman başlayacak?Sky TG24Resident Evil, 15 cose da sapere sul nuovo film. FOTORTL BoulevardViola Davis krijgt prijs bij San Diego Film FestivalIl Fatto Quotidiano“Quando sono rimasta incinta i media si concentravano sulla mia età anagrafica ma io mi sentivo 27 anni. Non ci credevano, peggio per loro. In pensione? E chi me la da? Finché c’è l’ispirazione…”: parla Gianna NanniniDeadlineDisney Seeking Next Big K-Pop Hit After Striking Ten-Project Deal With KakaoMintTukaram Mundhe's latest action plan on medical devices: MRP vs procurement prices revealed
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 16, 2026

Rosyjski ślad w zamachu na lotnisku w Lipsku. Oleg L. miał współpracować z GRU

Translate

"SZ" podkreśla, że w ubiegły czwartek, podczas posiedzenia parlamentarnej komisji spraw wewnętrznych, przedstawiciele niemieckiego rządu, służb i wymiaru sprawiedliwości poinformowali deputowanych, że rosyjskie sprawstwo zamachu na lotnisku w Lipsku "nie budzi żadnych wątpliwości" i "jest pewne na 100 proc.".

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tymczasem śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy "SZ" oraz stacji telewizyjnych NDR i WDR, a także platformy śledczej powiązanej z rosyjskim opozycjonistą Michaiłem Chodorkowskim, Dossier Center, dostarczyło "stosunkowo jednoznacznych dowodów" na to, że co najmniej jeden z podejrzanych, Oleg L., związany jest z GRU.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Oleg L. miał odpowiadać za logistykę zamachu

L., który miał odpowiadać za logistykę przeprowadzonego 4 sierpnia nieudanego zamachu na lotnisku w Lipsku, od co najmniej 20 lat pozostaje w kontakcie z pułkownikiem GRU Denisem Smoljaninowem, uważanym przez zachodnie służby za organizatora szeregu akcji sabotażowych — czytamy w "SZ".

54-letni Łotysz z rosyjskim paszportem uważany jest przez niemiecki Federalny Urząd Kryminalny (BKA) za mózg zamachu na ukraiński samolot transportowy Antonow zaparkowany na lotnisku w Lipsku. Ponad tydzień przed zamachem mężczyzna przyleciał przez Stambuł do Berlina, a następnie wynajętym samochodem pojechał do Lipska.

Atak z użyciem dronów

Oleg L. i Białorusin Andrej K. zaplanowali zamach przeprowadzony za pomocą co najmniej trzech uzbrojonych dronów. Jeden z bezzałogowców trafił w skrzydło ukraińskiego samolotu. Dron nie wybuchł. Od tego czasu służby zidentyfikowały trzeciego uczestnika zamachu.

Andrej K. sterował dronami podczas akcji, natomiast Oleg L. opuścił Niemcy na dwa dni przed zamachem, udając się do Serbii. Obecnie prawdopodobnie znów znajduje się w Rosji.

Oficjalnie Oleg L. pracuje jako dyrektor rosyjskiej firmy importującej lekarstwa i przyprawy. Posiada dwa paszporty — łotewski i rosyjski. Zameldowany jest w Rydze, ale posiada też mieszkanie w rosyjskim mieście położonym ok. 300 km na południe od Petersburga.

Kontakty z pułkownikiem GRU

Oleg L. od lat kontaktuje się z pułkownikiem GRU Smoljaninowem, który znajduje się na liście osób objętych zakazem wjazdu do UE i Wielkiej Brytanii. Z ustaleń zachodnich służb wynika, że Smoljaninow mógł brać udział w nieudanym zamachu na samolot firmy DHL w Lipsku w 2024 r. Podejrzewany jest też o koordynowanie działań rosyjskich najemników oraz o akcję we Francji, której celem miało być podsycenie konfliktu między Ukrainą a Turcją.

Z dokumentów, do których dotarli niemieccy dziennikarze, wynika, że Oleg L. i Smoljaninow znają się co najmniej od 2007 r. Oficer GRU pomagał biznesmenowi przy załatwianiu spraw związanych z działalnością firmy, a także spraw urzędowych w Rosji, w tym pozwolenia na pobyt w tym kraju dla siebie oraz córki i jej rodziny. "Wiele przemawia za tym, że Oleg L. czuł się dłużnikiem pułkownika i eksperta od sabotażu" — piszą dziennikarze śledczy.

DNA doprowadziło do identyfikacji Andreja K.

Niemiecka prokuratura nie wyjaśniła dotąd, jak doszło do kontaktu między GRU a pilotem dronów, Białorusinem Andrejem K. Miał on być zamieszany w podpalenie marketu z materiałami budowlanymi w Łodzi w 2024 r. i od tego czasu uważany jest za "niskobudżetowego agenta", którego można wynająć przez internet.

Identyfikacja Andreja K. była możliwa dzięki pozostawionym przez niego na lotnisku w Lipsku śladom DNA. Okazało się, że wcześniej popadł w konflikt z prawem w Finlandii i na Litwie. W latach 2011-2015 był przedsiębiorcą w branży transportowej, a w 2022 r. otrzymał rosyjski paszport. Do UE wjechał, wykorzystując wizę turystyczną wystawioną w końcu kwietnia we Włoszech.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.