Spięcie Holandia-Rosja. Moskwa oburzyła się po słowach ministry
Ministra obrony Holandii Dilan Yesilgoz określiła Rosję mianem wroga swojego kraju. Jej słowa padły podczas debaty nad budżetem obronnym i wywołały reakcję rosyjskiej ambasady. Rząd w Hadze podkreśla, że deklaracja nie oznacza zmiany stosunków dyplomatycznych z Moskwą.
Ministra obrony Holandii nazwała Rosję wrogiem; Moskwa zażądała wyjaśnień.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mouneb Taim
Najważniejsze informacje:
- Dilan Yeşilgöz uznała, że określanie Rosji wyłącznie mianem agresora nie oddaje obecnej sytuacji.
- Holenderska ministra wskazała na sabotaż, incydenty z dronami i zagrożenia dla państw NATO.
- Rosyjska ambasada zażądała od rządu w Hadze potwierdzenia słów ministry albo zdystansowania się od nich.
- Minister spraw zagranicznych Tom Berendsen poparł stanowisko Yeşilgöz, choć wcześniej nie znał jej planów.
Dilan Yeşilgöz powiedziała o Rosji podczas czwartkowej debaty nad budżetem obronnym w Tweede Kamer, niższej izbie holenderskiego parlamentu. – Rosja nie jest już agresorem. Tego eufemizmu nie będziecie często słyszeć z moich ust. Rosja jest naszym wrogiem – powiedziała.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Dilan Yeşilgöz o Rosji podczas debaty w parlamencie
Yeşilgöz jest nie tylko ministrą obrony, lecz także wicepremierką i liderką liberalno-konserwatywnej partii VVD. Zastrzegła, że użycie takiego określenia nie oznacza, iż Holandia znajduje się w stanie wojny z Rosją. – Ale beztroski pokój jest również bardzo daleko – zaznaczyła.
Według relacji holenderskiego nadawcy publicznego NOS ministra uzasadniała swoje stanowisko rosnącą liczbą aktów sabotażu, incydentów z dronami oraz innych zagrożeń obserwowanych w Europie. Jej zdaniem Rosja sprawdza odporność państw NATO i przygotowuje się na możliwość konfliktu z Sojuszem.
Rząd Holandii komentuje słowa ministry
Wypowiedź szefowej resortu obrony wywołała poruszenie w Hadze. Przedstawiciele holenderskiego ministerstwa spraw zagranicznych początkowo unikali nazywania Rosji wrogiem. Podkreślali, że Moskwa pozostaje agresorem w wojnie przeciwko Ukrainie.
Minister spraw zagranicznych Tom Berendsen ostatecznie poparł stanowisko Yesilgoz. Przyznał jednak, że ministra obrony nie poinformowała go wcześniej o zamiarze użycia nowego określenia. Zapewnił zarazem, że wypowiadała się w imieniu całego gabinetu.
Rosyjska ambasada żąda wyjaśnień
Na słowa holenderskiej ministry zareagowała ambasada Rosji. Rosyjscy dyplomaci zażądali od rządu w Hadze potwierdzenia jej deklaracji albo wyraźnego zdystansowania się od niej. Oskarżyli też Holandię o prowokowanie konfliktu zbrojnego i zagrozili zdecydowaną odpowiedzią.
Yesilgoz zapewniła, że określenie Rosji mianem wroga nie zmienia sytuacji prawnej ani charakteru relacji dyplomatycznych między Holandią a Moskwą. Podkreśliła, że celem holenderskiego rządu pozostaje trwały pokój.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.