"Ciężarna ukraińska żołnierka poddaje się rosyjskim wojskom". Co to za nagranie
"Wiedźmy z Buczy" polują na wrogie drony
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: x.com
"Ciężarna ukraińska żołnierka poddaje się rosyjskim wojskom... Jeżeli to prawda, to wysłanie ciężarnej na front to coś więcej niż zbrodnia... - pisze użytkownik na X (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Dołączył 42-sekundowe wideo. Widać na nim rosyjskich żołnierzy, którzy w lesie znajdują ukraińską żołnierkę - na mundurze ma naszytą flagę Ukrainy, a wokół hełmu, ramion i na nodze ma owiniętą niebieską taśmę, co także ma oznaczać, że walczy po ukraińskiej stronie. Kobieta poddaje się, mówi, że jest w ciąży. Rosyjski żołnierz dziwi się temu, pyta się, co tu, na froncie robi. Żołnierze w filmie mówią po rosyjsku, ale do filmu dołączone są angielskie napisy. Nie widzimy ani twarzy rosyjskich żołnierzy, ani twarzy kobiety. Nagranie ma sugerować, że sytuacja kadrowa ukraińskiej armii jest tak zła, że musi wysyłać na front kobiety w ciąży. Wpis został wyświetlony ponad 24 tys. razy.
FAŁSZ
Wpis o ukraińskiej żołnierce w ciąży pojmanej przez Rosjan
Źródło zdjęcia: x.com
"Ukraińcy prezentowali w zeszłym tygodniu nowe wzory mundurów dla kobiet w ciąży...." - komentuje post jeden z internautów. Na komentarz odpowiada autor wpisu: "Mundury dla kobiet w ciąży..." i dodaje film, na którym widać kobietę prezentującą wojskowe spodnie ciążowe. "Dla ciężarnych obrończyń. Letnie, nierozciągliwe spodnie z wygodnym panelem pod brzuchem" - opowiada o produkcie krawcowa.
Nagranie ze spodniami ciążowymi dla ukraińskich żołnierek
Źródło zdjęcia: x.com
"Spójrzcie jaka reakcja żołnierzy, bo takiego czegoś to chyba nawet w państwach arabskich nie widzieli aby baba w ciąży na froncie z karabinem popier******, Ukraina to inny wymiar" (cenzura od redakcji); "przecież pokazują filmiki, jak żandarmi ukraińscy wyłapują młodych ludzi , dziewczyny i chłopaków na ulicy, spod prysznica w domu i wywożą na poligon"; "To jest ta Ukraina, za którą obecny rząd, a wcześniej PiS, chcą oddawać życie. Nie swoje oczywiście, tylko nasze" - komentują wideo z poddającą się żołnierką internauci. Nie wszyscy są przekonani, że to prawdziwe nagranie; inni piszą, że nie jest aktualne. "Film chyba ma 2 lata już"; "I ona tak sama bez ekwipunku i broni w trampkach po lesie biega? Słaby bait (ang. przynęta, prowokacja do wzięcia udziału w dyskusji - red.)" .
Sprawdzamy, czy nagranie faktycznie pokazuje pojmanie ukraińskiej żołnierki w ciąży i o co chodzi ze spodniami ciążowymi dla ukraińskich żołnierek.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Aussie Cossack - australijski propagandysta Kremla
W filmie, na którym widać rzekome pojmanie ukraińskiej żołnierki, w lewym górnym rogu widać napis "The Aussie Cossack" ("Australijski Kozak"). To pseudonim Simeona Boikova, Australijczyka rosyjskiego pochodzenia, który od lat szerzy proputinowskie treści i wspierał pełnoskalową rosyjską inwazję na Ukrainę.
Boikov został skazany przez australijski sąd na 10 miesięcy więzienia za naruszenie zakazu publikacji informacji i ujawnienie tożsamości mężczyzny podejrzewanego o pedofilię. Został warunkowo zwolniony i planował wyjechać do Rosji, jednak podczas proukraińskiej demonstracji zaatakował jednego z uczestników. Groził mu powrót do więzienia za złamanie warunków zwolnienia, dlatego schronił się w rosyjskim konsulacie w Sydney. We wrześniu 2023 roku Boikov otrzymał rosyjskie obywatelstwo. W listopadzie 2025 roku australijskie media donosiły, że Boikov skarży się na traktowanie w konsulacie, w którym miał być zamykany w pokoju jak w więzieniu.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Materiał "z pojmania ukraińskiej żołnierki" został opublikowany przez Boikova na Telegramie 10 listopada 2023 roku, ma ponad 50 tys. wyświetleń.
FAŁSZ
Wpis Simeona Boikova o ukraińskiej żołnierce w ciąży z listopada 2023 roku
Źródło zdjęcia: telegram.org
Na ten film zareagowało ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CCD). Nagranie zostało zaklasyfikowane jako fałszywe. W analizie CCD zwraca uwagę na cywilne obuwie "żołnierki", a także naszywkę 65. Bazy Rakietowo-Artyleryjskiej na jej mundurze. Baza ta znajdująca się w obwodzie charkowskim i "mogła zostać czasowo zajęta przez Rosjan". Dodatkowo Centrum zwraca uwagę, że kobieta "ma na nodze niebieską wstążkę, podczas gdy ukraińscy wojskowi nie umieszczają na nogach znaków identyfikacyjnych".
Faktycznie - "żołnierka" ma cywilne buty, a nad kolanem niebieską wstążkę. Między 25 a 30 sekundą filmu widać ramię żołnierki, a na nim naszywkę z oznaczeniem oddziału.
Elementy wskazujące, że osoba na nagraniu nie jest ukraińską żołnierką
Źródło zdjęcia: x.com
Bałaklija, gdzie znajduje się 65. Baza Rakietowo-Artyleryjska, faktycznie była okupowana między marcem a wrześniem 2022 roku. Baza jest częścią Wojsk Wsparcia Logistycznego.
Wojskowe spodnie ciążowe
W komentarzach pod opisywanym nagraniem pojawia się informacja i nagranie pokazujące wojskowe spodnie dla ciężarnych. Ma to uprawdopodobnić historię o Ukrainkach w ciąży, które służą na froncie.
I takie spodnie rzeczywiście istnieją, a nagranie, które je pokazuje, opublikowano na koncie firmy Asgard na TikToku w kwietniu 2025 roku. "A my nadal szyjemy spodnie dla naszych ciężarnych obrończyń. Teraz z lekkiego, elastycznego materiału, idealnego na lato" - czytamy w opisie. Film został wyświetlony 1,3 mln razy.
PRAWDA
Oryginalny film ze spodniami ciążowymi dla żołnierek
Źródło zdjęcia: TikTok
To, że firma faktycznie istnieje i szyje m.in. ubrania ciążowe, potwierdzają publikacje w ukraińskich mediach. Na łamach państwowej agencji prasowej Ukrinform ukazał się duży materiał opowiadający o pracy Marii Veliczko. Ta projektantka i krawcowa zaczęła szyć ubrania i akcesoria (np. apteczki) dla armii po pełnoskalowej rosyjskiej agresji w 2022 roku. Najpierw jako wolontariuszka szyła m.in. bieliznę dla rannych, potem założyła własny mały zakład, w którym realizuje indywidualne zamówienia żołnierzy. Tłumaczy, że choć mundur jest wydawany każdemu żołnierzowi, to standardowy krój nie zawsze odpowiada wszystkim możliwym rozmiarom. Poza tym żołnierze czasami chcą dodatkowych ubrań: lepszych pod względem funkcjonalności i jakości albo po prostu bardziej zróżnicowanych - czytamy w artykule ukraińskiej agencji informacyjnej.
Zakłąd Marii Veliczko koncentruje się na szyciu odzieży na specjalne zamówienia - dla rosłych mężczyzn, którzy nie mieszczą się w standardowe mundury, i kobiet, również tych w ciąży. "Oczywiście, na froncie nie ma kobiet w ciąży, ale jest wiele stanowisk, na których kobiety w służbie mogą wykonywać swoje obowiązki, przygotowując się do macierzyństwa" - czytamy w tekście Ukrinform.
Jak Ukrainki w ciąży służą w armii
Służba kobiet w ukraińskiej armii jest w pełni dobrowolna. Ministerstwo Obrony Ukrainy podkreśla, że służbę mogą podjąć kobiety, które nie są w ciąży i które samodzielnie nie wychowują dzieci. Ukraińska ustawa o obowiązku wojskowym i służbie wojskowej precyzuje, że ciąża stanowi powód do zwolnienia ze służby wojskowej. Co jeśli żołnierka zajdzie w ciąże w trakcie służby i chce ją kontynuować? Przysługuje jej urlop macierzyński - 70 dni przed porodem i 56 dni po porodzie (70 przy skomplikowanym porodzie lub większej liczbie urodzonych dzieci).
W lipcu 2026 roku Biuro Rzecznika Praw Wojskowych zwróciło się do Rady Najwyższej Ukrainy z postulatem dokładniejszego uregulowania zasad odbywania służby wojskowej w czasie ciąży, w celu ograniczenia delegowania ich do zadań, które mogą być dla nich zbyt dużym obciążeniem i mogą zagrażać zdrowiu matki i dziecka.
Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie media opisują historie ukraińskich kobiet-żołnierek, które zdecydowały się kontynuować służbę w trakcie ciąży. Opisywano sanitariuszkę Julię Romanenko, która służyła w pobliżu linii frontu do ósmego miesiąca ciąży. Alinę, która jako sanitariuszka służyła do siódmego miesiąca ciąży czy Anastasija Błyszczyk, rzeczniczki prasowej batalionu obrony terytorialnej w Iziumie, a potem brygady zmechanizowanej, która ukrywała ciążę i kontynuowała służbę do siódmego miesiąca ciąży. O to, ile kobiet w ciąży służy/służyło w ukraińskiej armii i na jakich stanowiskach, zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Ukrainy. Do czasu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.