Wotum nieufności wobec Kierwińskiego. Sejm zdecydował
W głosowaniu udział wzięło 447 posłów, z czego 231 stanowiła większość do odwołania ministra. Za takim scenariuszem opowiedziało się jednak 212 posłów, przeciwnych było 235, nikt się nie wstrzymał.
Marcin Kierwiński pozostaje na stanowisku
W czwartek sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych negatywnie zaopiniowała wniosek PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA. Był to już kolejny - trzeci - wniosek tego ugrupowania o odwołanie ministra.
W uzasadnieniu wniosku podkreślono, że jest on następstwem m.in. negatywnej oceny sposobu, w jaki szef MSWiA sprawuje nadzór nad kluczowymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa.
Kieriwński do PiS: "Bardzo się boicie"
Sam Marcin Kierwiński zabrał przed decyzją Sejmu głos, broniąc się i zwracając bezpośrednio do wnioskodawców.
- To już trzeci wniosek o wotum nieufności wobec mnie - składany przez PiS. I muszę powiedzieć, że każdy ten wniosek to jest taki powód do dumy dla mnie, bo to znaczy, że dobrze wykonuję swoją pracę. To znaczy, że bardzo się boicie. To znaczy, że rozliczenia idą we właściwym tempie, we właściwym kierunku. A macie się czego bać, bo wiele nagrzeszyliście. (....) Mnie atakować możecie, ale naprawdę ręce precz od polskich funkcjonariuszy. Ręce precz od polskich policjantów - odpowiedział posłom PiS.
- To za waszych czasów - wasz komendant główny policji - wysadził pół Komendy Głównej Policji, robiąc kompromitację na cały świat. To za waszych czasów policyjne Black Hawki, które dziś latają po to, aby pomóc gasić pożary, za waszych czasów latały, żeby wspierać imprezy polityczne waszego wiceministra - wyliczał minister.
Po tym, jak zszedł z mównicy, murem stanął za nim również premier Donald Tusk, który wniosek o wotum nieufności określił jako "bezzasadny" i "niemądry".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.