CNN Türkİstanbul’da FETÖ operasyonu: 19 şüpheli gözaltına alındıBollywood HungamaBigg Boss 20: Qazi Touqeer recalls being labelled “arrogant” after turning down Ekta Kapoor’s TV offer in 2005: “Main chhota tha, 20 saal ka…”PunchWorld Anaesthesia Day: Doctors call for better equipment, fundingDaily MaverickWORLD FOOD DAY EDITORIAL: Hungry by design: hunger must be on the ballot on 4 NovemberRTP DesportoLiga Europa. Benfica goleia Celtic por 4-1The Jerusalem Post'We'll knock it out fast': Trump threatens Iran's Pickaxe Mountain nuclear site with strikesInquirer3 dead, 1 wounded in Negros Oriental town shootingESPNTransfer rumors, news: Arsenal eye January move for Bayern Munich defenderInquirer EntertainmentAl Pacino to get lifetime achievement award from the Screen Actors Guild한겨레10월17일 알림ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioUOLEm sabatina, Lula dá guinada sobre redução da maioridade penal
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Zełenski nie zgodził się na ten wariant operacji M&M's. „To byłoby piractwo”

Translate

345 lotów zostało odwołanych w zeszłym tygodniu na moskiewskich lotniskach, ponieważ ich pracę zakłócały ukraińskie drony - wynika z zestawienia prowadzonego przez rosyjski serwis Echo Moskwy. Jak pisze magazyn „Atlantic”, od początku września ukraińskie drony niemal codziennie zakłócają ruch lotniczy nad Moskwą. Działania te prowadzone są w ramach wariantu operacji wojskowej o kryptonimie „M&M’s”. Jak podkreśla magazyn, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie zgodził się na jej najostrzejszy wariant.

Zełenski nie zgodził się na ten wariant operacji M&M's. „To byłoby piractwo”

Wołodymyr Zełenski, zdj. BETTY LAURA ZAPATA / POOL /PAP/EPA

Samolot z Putinem krążył nad Moskwą

9 października wszystkie cztery lotniska w Moskwie zostały zamknięte z powodu roju ukraińskich dronów. W tym czasie Władimir Putin wracał samolotem z wizyty w Turkmenistanie. Jego samolot krążył nad rosyjską stolicą, nie mogąc wylądować.

Dla wielu Ukraińców była to krótkotrwała namiastka odwetu - czytamy na łamach „Atlantic”. Jak zauważa magazyn, okazało się, że ukraińska armia wciąż ma sposoby, by uderzać w rosyjską gospodarkę i dotkliwie dawać się we znaki Putinowi, nawet jeśli prezydent USA Donald Trump zdecyduje się opuścić Ukrainę.

Operacja „M&M's”

Sam Zełenski rozpoczęcie kampanii mającej na celu zakłócenie ruchu lotniczego w Rosji zapowiadał 1 września. Mówił wtedy, że „rosyjskie niebo staje się niezwykle niebezpieczne”.

Jak podkreśla „Atlantic”, działania te prowadzone są w ramach wariantu operacji wojskowej o kryptonimie „M&M’s”. Dwaj współtwórcy operacji „M&M’s” powiedzieli magazynowi, że nie opiera się ona na amerykańskiej technologii ani danych wywiadowczych. Zakłada wykorzystanie dronów produkowanych w Ukrainie, wyposażonych w systemy naprowadzania oparte na sztucznej inteligencji. Osoby odpowiadające za tę kampanię twierdzą, że to dopiero jej początek.

Dotychczas Ukraina wykorzystywała drony dalekiego zasięgu, by paraliżować ruch lotniczy w rejonie rosyjskich lotnisk, nie atakując ich bezpośrednio. Podczas jednego z incydentów w miniony weekend szczątki zestrzelonego ukraińskiego drona miały spaść na lotnisko w Soczi, wywołując pożar w budynku administracyjnym.

Zełenski zastopował pierwotny plan operacji

Zełenski nie wyraził dotąd zgody na realizację pierwotnego planu operacji „M&M’s”, który zakładał znacznie bardziej agresywne działania - podkreśla „Atlantic”. Według rozmówców magazynu bardziej ambitny wariant operacji zakłada wykorzystanie dronów naprowadzanych przez AI, które omijałyby rosyjską obronę przeciwlotniczą i uderzały w lotniska w Moskwie oraz w innych miastach. Jeden z autorów planu powiedział, że wkrótce drony te będą produkowane na masową skalę.

Na początku 2026 roku, gdy ukraińscy urzędnicy po raz pierwszy przedstawili Zełenskiemu plan operacji „M&M’s”, uznał go za zbyt niebezpieczny. Zaprezentowany plan zakładał codzienne ataki na moskiewskie lotniska z użyciem nawet 1000 dronów, co uniemożliwiłoby wykonywanie lotów cywilnych.

Zełenski pozwolił ówczesnemu ministrowi obrony Mychajle Fedorowowi kontynuować prace nad dronami wyposażonymi w systemy AI, niezbędnymi do przeprowadzenia tej operacji. Jednocześnie ściśle kontrolował ich wykorzystanie, nalegając, by Fedorow ograniczył ryzyko dla pasażerów - powiedzieli magazynowi dwaj autorzy planu.

„To byłoby piractwo”

Dotychczas drony nie atakowały bezpośrednio lotnisk, lecz pojawiały się na niebie, zmuszając rosyjskie władze do odwoływania lotów lub zamykania pasów startowych. Jeden z doradców Zełenskiego określił to jako „efekt uboczny” regularnych ukraińskich ataków dronowych na różne cele w Rosji.

Zełenski preferuje takie podejście, ponieważ nie wiąże się ono z atakowaniem cywilnych statków powietrznych - czytamy w artykule.  To byłoby piractwo - powiedział jego doradca, który nie jest zaangażowany w operację o kryptonimie „M&M’s”. Prezydent nie chce na to pozwolić - dodał.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.