Zrobotyzowane uderzenie i setki jeńców. Sukces ukraińskiej kontrofensywy w Donbasie

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 28 września (16:48)
Wykorzystanie nietypowych rozwiązań, zmylenie przeciwnika fałszywym kierunkiem ataku i perfekcyjnie zaplanowany manewr - tak wyglądał trzeci etap operacji „Vivaldi”. Ukraiński 3. Korpus Armijny nie tylko odzyskał utracone terytoria w obwodzie donieckim, ale zmusił też rosyjskie oddziały do masowych kapitulacji.
Ukraiński artylerzysta podczas działań wojennych gdzieś w obwodzie donieckim, 12.08.2026 r. (fot. TOMMASO FUMAGALLI) /PAP/EPA
Trzeci etap operacji kontrofensywnej, określany przez wojskowych jako „przełomowy”, przyniósł Ukraińcom wymierne korzyści terytorialne i strategiczne. Jak poinformował dowódca 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Andrij Biłecki, głównym celem operacji było zdobycie miejscowości Nowe oraz otaczających ją wzniesień.
Rosjanie całkowicie dali się nabrać na manewr sił ukraińskich - byli przekonani, że główny atak nastąpi na kierunku Szandryhołowe-Zełena Dołyna. W efekcie wróg rzucił w to miejsce swoje rezerwy, bezsensownie wyczerpując je w krwawych kontratakach.
Zrobotyzowane BTR-y i całe oddziały jeńców
Do przełamania najsilniejszych rosyjskich umocnień Ukraińcy wykorzystali zaskakujący, autorski wynalazek - przestarzałe radzieckie transportery opancerzone BTR-60 przekształcono w zrobotyzowane kompleksy kamikadze. Ta innowacyjna taktyka, wpisująca się w rosnącą rolę dronów lądowych na froncie, przyniosła piorunujący skutek.
Rosjanie zaczęli masowo składać broń. W ręce ukraińskich żołnierzy wpadło ponad 250 wojskowych, w tym całe oddziały poddające się wraz z oficerami, artylerzystami i pilotami. Łączne straty przeciwnika na tym odcinku oszacowano na 2 tysiące żołnierzy.
Pęknięte kleszcze i oddalone zagrożenie
W ciągu trwającej miesiąc operacji „Vivaldi” w rejonie miasta Łyman w obwodzie donieckim Ukraińcom udało się odzyskać około 100 kilometrów kwadratowych terytorium.
Wcześniej dowódca 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy wyjaśniał, że rosyjski plan zakładał okrążenie miast-twierdz z północy i południa. Północne skrzydło rosyjskiego natarcia miało przebiegać przez Swiatohirsk w kierunku na Barwinkowe, gdzie miało połączyć się z siłami nacierającymi od południa przez miasto Dobropole.
Gen. Andrij Biłecki stwierdził, że północna część kleszczy rosyjskich wojsk, które miały zamknąć w okrążeniu miasta-twierdze w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, została faktycznie zniszczona, co oddaliło ryzyko zajęcia przez armię rosyjską kontrolowanej przez Ukraińców części Donbasu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.