Połowa Polaków tego nie bada. Eksperci alarmują: lipidogram może uratować życie
Profesor Piotr Dobrowolski: miażdżyca to choroba pediatryczna, która swoje konsekwencje kliniczne ujawnia u dorosłych
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
Kluczowe fakty:
- Choroby sercowo-naczyniowe są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce.
- Tzw. 'zły' cholesterol, jest jednym z głównych czynników ryzyka rozwoju miażdżycy, zawału serca i udaru mózgu.
- Profilaktyka obejmuje m.in. zdrową dietę i utrzymanie prawidłowej masy ciała. Co jeszcze?
- Ogólnopolska kampania 'Cholesterol. Poznaj swoje liczby' ma na celu zwiększenie świadomości społecznej i zachęcenie do regularnych badań profilaktycznych.
Choroby sercowo-naczyniowe pozostają najczęstszą przyczyną śmierci i odpowiadają za prawie 40 proc. wszystkich zgonów. Zajmujące drugie miejsce choroby nowotworowe powodują około 25 proc. zgonów. Nawet 80 proc. chorób sercowo-naczyniowych można by zapobiec dzięki odpowiedniej profilaktyce i prostemu badaniu krwi.
Jednym z najważniejszych czynników ryzyka jest hipercholesterolemia, czyli podwyższone stężenie cholesterolu we krwi, zwłaszcza frakcji LDL-C - określanej potocznie jako "zły" cholesterol. Jej nadmiar odkłada się w ścianach naczyń krwionośnych, przyczyniając się do rozwoju miażdżycy oraz zwiększając ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Na ryzyko sercowo-naczyniowe wpływają także nadciśnienie, cukrzyca, nadwaga i otyłość, palenie tytoniu oraz występowanie chorób serca i naczyń w rodzinie.
Jeśli chodzi o poziom "złego" cholesterolu LDL, nie ma jednej normy dla wszystkich - zależy ona od indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego. W przypadku niskiego ryzyka za prawidłowy uznaje się poziom LDL poniżej 115 mg/dl (poniżej 3,0 mmol/l), a gdy ryzyko jest umiarkowane, nie powinien on przekraczać 100 mg/dl (poniżej 2,6 mmol/l). U osób z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym stężenie LDL musi być utrzymane poniżej 55 mg/dl (poniżej 1,4 mmol/l).
Dziś rusza ogólnopolska kampania "Cholesterol. Poznaj swoje liczby" zachęcająca do regularnego wykonywania lipidogramu - ze szczególnym uwzględnieniem LDL-C.
Najnowsze wyniki programu "Moje Zdrowie" wskazują, że 50 proc. Polaków nigdy nie zbadało poziomu cholesterolu. Jednocześnie organizatorzy kampanii szacują, że podwyższone wartości może mieć 60-70 proc. dorosłych mieszkańców Polski.
Jak powstaje miażdżyca?
Źródło zdjęcia: cholesterol.poznajswojeliczby.pl/
Z kolei ostatni bilans zdrowia Polaków WOBASZ III wykazał, że hipercholesterolemia dotyczy prawie 60 proc. społeczeństwa. Od 20 lat pozostaje ona jednym z najpowszechniejszych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.
Zaburzenia lipidowe przez długi czas mogą nie powodować wyraźnych dolegliwości. Wiele osób nie wie, że ma nieprawidłowe wyniki i powinno podjąć działania zmniejszające ryzyko sercowo-naczyniowe.
- Zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL przez lata może nie dawać żadnych objawów, a jednocześnie prowadzić do rozwoju miażdżycy i zwiększać ryzyko zawału, udaru czy choroby tętnic obwodowych. Niestety swoje stężenia cholesterolu z ostatnich 12 miesięcy zna tylko co ósmy Polak - podkreślił prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i przewodniczący Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych (ILEP).
Nie czekajmy na pierwszy sygnał choroby
Prof. Banach zaapelował, aby nie odkładać badania do czasu wystąpienia pierwszych symptomów choroby, której można skutecznie zapobiegać. - Obecnie, biorąc pod uwagę leczenie niefarmakologiczne, zmianę stylu życia oraz leki, potrafimy bardzo skutecznie radzić sobie z zaburzeniami lipidowymi. Jeśli chcemy z sukcesem zapobiegać miażdżycy, musimy pamiętać też o innych składowych profilu lipidowego - nie-HDL, triglicerydach czy lipoproteinie(a), o co zawsze powinniśmy także zapytać swojego lekarza - zwrócił uwagę prof. Banach.
Kampania "Cholesterol. Poznaj swoje liczby" wpisuje się w ideę Europejskiego Tygodnia Badań EU Screening Week, poświęconego profilaktyce i wczesnemu wykrywaniu chorób, a także w unijną kampanię świadomościową "Know Your Numbers".
Czynniki ryzyka mogą się kumulować
Warto zwrócić uwagę także na inne czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego, które mogą współwystępować z podwyższonym cholesterolem. Są to podwyższone ciśnienie tętnicze krwi, zbyt wysokie stężenie glukozy oraz nadmierna masa ciała.
- Mogą one współwystępować i zwiększać swoje niekorzystne oddziaływanie, a przez długi czas nie powodować wyraźnych dolegliwości. Nierozpoznane i nieleczone stopniowo zwiększają ryzyko rozwoju miażdżycy oraz poważnych chorób i zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak choroba wieńcowa, zawał serca, udar mózgu czy choroba tętnic obwodowych - ostrzegają organizatorzy kampanii.
Statyny podstawą leczenia podwyższonego cholesterolu
Jak pisaliśmy ostatnio w tvn24.pl, najważniejsze amerykańskie towarzystwa kardiologiczne, w tym American College of Cardiology (ACC) i American Heart Association (AHA), opublikowały w marcu 2026 roku nowe wytyczne dotyczące dyslipidemii, czyli zaburzenia poziomu tłuszczów we krwi, które może oznaczać zbyt wysokie stężenie "złego" cholesterolu LDL lub trójglicerydów.
Jedną z najważniejszych zmian jest możliwość wcześniejszego rozpoczęcia terapii statynami. Leki te mogą być zalecane już osobom po trzydziestce, jeśli poziom "złego" cholesterolu LDL przekracza 160 mg/dl. Dotyczy to zwłaszcza pacjentów z wysokim 30-letnim ryzykiem sercowo-naczyniowym lub rodzinną historią przedwczesnych zawałów.
Statyny są obecnie podstawą leczenia hipercholesterolemii. Ograniczają produkcję cholesterolu w wątrobie i skutecznie obniżają stężenie cholesterolu LDL. Dzięki temu spowalniają rozwój miażdżycy oraz zmniejszają ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Stosuje się je, gdy zmiana diety i stylu życia nie przynosi wystarczających efektów,
Eksperci podkreślają, że długotrwałe utrzymywanie niskiego poziomu LDL wyraźnie zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Podstawą profilaktyki pozostają zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna, prawidłowa masa ciała, unikanie używek i odpowiednia ilość snu. Jeśli zmiana stylu życia nie przynosi oczekiwanych rezultatów, nie należy jednak zwlekać z leczeniem.
Nowe wytyczne zwracają także uwagę na konieczność wczesnego wykrywania zaburzeń lipidowych. Zalecają przesiewowe badanie poziomu cholesterolu u dzieci w wieku 9-11 lat, jeśli nie zostało ono wykonane wcześniej.
Wynik lipidogramu to nie wszystko
Na stronie kampanii "Cholesterol. Poznaj swoje liczby" można sprawdzić, co wyniki lipidogramu i innych badań oznaczają dla indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego. Sam poziom cholesterolu LDL nie wystarcza bowiem do oceny zagrożenia - jego zalecane wartości różnią się w zależności od grupy ryzyka, ustalanej m.in. na podstawie wieku, ciśnienia tętniczego, palenia tytoniu oraz współistniejących chorób. Wynik takiej oceny nie zastępuje konsultacji z lekarzem, ale może pomóc lepiej zrozumieć rezultaty badań i podjąć odpowiednie działania profilaktyczne.
W ramach kampanii 29 września, w Światowym Dniu Serca, na czerwono zostaną podświetlone wybrane budynki i obiekty użyteczności publicznej w różnych częściach Polski. Będą to m.in. Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, Enea Stadion w Poznaniu, Fontanna Neptuna w Gdańsku, Opera i Filharmonia Podlaska w Białymstoku, Kładka Ojca Bernatka w Krakowie, Pałac Kultury i Nauki oraz most Śląsko-Dąbrowski w Warszawie, Plac Litewski w Lublinie i Spodek w Katowicach.
Kampania jest realizowana w ramach Koalicji Liga Walki z Cholesterolem przez Polskie Towarzystwo Lipidologiczne oraz Fundację TO SIĘ LECZY.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.