Dron wyciągnął rannego żołnierza z pola minowego. Pierwsza taka akcja w historii
Operację przeprowadzono z wykorzystaniem sześciowirnikowego bezzałogowca Heavy Shot Ayudag-6, produkowanego przez ukraińską firmę Gurzuf Defence. Informację o powodzeniu misji opublikowano 19 października 2026 r. Wcześniej podobne konstrukcje wykorzystywano przede wszystkim do dostarczania amunicji, leków, żywności i innego zaopatrzenia na pozycje, do których trudno było dotrzeć drogą lądową.
Tym razem dron miał zabrać rannego człowieka z miejsca, w którym każda kolejna próba ewakuacji mogła zakończyć się śmiercią ratowników medycznych. Jest to o tyle istotna operacja, że ze względu na duże nasycenie środkami rozpoznania obrazowego i dronami FPV ewakuacja rannego tradycyjnymi metodami jest coraz częściej po prostu nierealna.
Trudna operacja
Ranny żołnierz, Konstantin, służył w 30. Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej. Nim został ranny na pierwszej linii frontu, spędził niemal 500 dni. Kiedy został odcięty, koledzy utrzymywali z nim łączność i dostarczali mu za pomocą dronów wodę, żywność, amunicję oraz leki. Gdy doznał poważnych obrażeń, ewakuacja drogą lądową okazała się zbyt niebezpieczna. Teren był zaminowany, a rosyjskie bezzałogowce utrudniały dotarcie do niego zarówno piechocie, jak i lądowym bezzałogowcom. Żołnierze zdecydowali się więc na wykorzystanie ciężkiego drona transportowego.
DLA CIEBIE
Hyundai na Paris Motor Show 2026
DLA CIEBIE
Zmodernizowaną konstrukcję dostarczyła bezpłatnie firma Gurzuf Defence. Wojskowi wspólnie z producentem opracowali sposób podwieszenia człowieka, który pozwalał zachować stabilność maszyny w locie. Najpierw dostarczono rannemu specjalną uprząż z karabińczykami, a następnie wysłano drona wyposażonego we wciągarkę. Żołnierz, pozostając w kontakcie z kolegami, sam przypiął się do systemu ewakuacyjnego, a potem został podniesiony.
Cała misja trwała nieco ponad godzinę. Dron pokonał w obie strony 62 km, przewożąc rannego do bezpieczniejszego miejsca. Tam czekali już żołnierze, którzy przejęli go i zorganizowali dalszy transport do Charkowskiego Szpitala Wojskowego. Według oficera prasowego ukraińskiej brygady jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. W operacji uczestniczyły pododdziały 92. Brygady Szturmowej, 30. i 14. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej oraz 10. Korpusu Armijnego.
Ciężki bezzałogowiec Ayudag-6 to heksakopter, czyli bezzałogowiec z sześcioma wirnikami nośnymi, który nazwę otrzymał od góry Ajudah, leżącej na Krymie. Masa samej maszyny wynosi ok. 98 kg. Maksymalny udźwig maszyny wynosi 130 kg w promieniu 25 km. Konfigurację platformy można zmieniać w zależności od zadania, na przykład w celu zwiększenia zasięgu lub transportu większego ciężaru. I tak było w tym przypadku.
Już na etapie wdrażania bezzałogowca do służby ukraińscy inżynierowie zakładali, że w przyszłości będzie mógł być używany do ewakuacji rannych. Jednak od momentu, kiedy padły te deklaracje, do pierwszej ewakuacji minęło siedem miesięcy. Długotrwały lot z człowiekiem wymaga bowiem odpowiedniego zapasu energii, stabilności lotu z podwieszeniem i uwzględnienia warunków atmosferycznych.
Przede wszystkim trzeba było rozwiązać problem utrzymywania stabilnego lotu z człowiekiem podwieszonym na uprzęży podpiętej pod wyciągarkę. Rozwiązanie ograniczało konieczność lądowania w niebezpiecznym terenie, ale stwarzało dodatkowe problemy związane z wahaniem ładunku i zachowaniem stabilności maszyny. W śmigłowcu pilot może na bieżąco reagować, stabilizując maszynę. W tym przypadku operator drona nie ma możliwości "wyczucia" wahań. W Ayudag-6 muszą robić to cyfrowe systemy stabilizacji lotu.
Ewakuacja medyczna
Misje ewakuacji medycznej są jednymi z najtrudniejszych podczas prowadzenia działań wojennych. Ze względu na charakterystykę działań na froncie w Donbasie poziom trudności jest jeszcze większy. Dlatego Ukraińcy są zmuszeni do poszukiwania rozwiązań, które będą bezpieczne zarówno dla medyków, jak i rannych.
Kilka dni przed poinformowaniem o udanej ewakuacji przy pomocy Ayudag-6, 15 października, Associated Press opisała ukraińskiego drona StarGate, opracowanego przez firmę SkyFall specjalnie do ewakuacji medycznej. Maszyna ma przewozić do 150 kg, osiągać prędkość przelotową około 65 km/h i maksymalną 105 km/h. Deklarowany zasięg w jedną stronę wynosi 15 km.
Dwunastowirnikowiec ma podwieszaną gondolę z noszami. Producent testuje obecnie także rozwiązania ułatwiające działanie w warunkach zakłócania GPS i łączności. W tej chwili trwają testy w warunkach bojowych w 475. pułku szturmowym. Firma SkyFall specjalizuje się w konstruowaniu ciężkich bezzałogowców. Jej ciężki dron transportowy Vampire, znany w rosyjskich siłach zbrojnych jako "Baba Jaga", jest używany przez ukraińskie wojska do misji transportowych na polu walki.
W 2023 r. czeczeńscy żołnierze twierdzili, że "Baba Jaga" była używana przez Ukraińców do porywania ich kolegów z linii frontu. Wcześniej Ukraińcy coraz szerzej wykorzystywali również bezzałogowe pojazdy naziemne do ewakuacji rannych. Testowane były podczas walk o Pokrowsk i na froncie południowym. Najszerzej używane były podczas operacji Vivaldi.
Lądowe bezzałogowce mają jednak sporo ograniczeń. Robot może utknąć w błocie, leju po eksplozji albo na zniszczonej drodze. Nie pokona też pola minowego, rzeki czy odcinka terenu obserwowanego przez rosyjskie drony, jeśli nie ma bezpiecznej trasy. Stąd właśnie duże inwestycje w latające bezzałogowce. I zapewne w przyszłym roku przejmą większość zadań ewakuacji medycznej na pierwszej linii frontu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.