Ostro między Zełenskim a Kliczką. Chłód i mrok w Kijowie

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 6 listopada (16:46)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, podsumowując naradę na temat dostaw energii w regionach, oświadczył, że najtrudniejsza sytuacja panuje w Kijowie. Obwinił władze miasta, które miały zaniedbać przygotowania do zimy. Witalij Kliczko, mer stolicy Ukrainy, odpiera te zarzuty. Twierdzi, że przy tak intensywnych atakach rosyjskich stabilne funkcjonowanie kluczowych obiektów, bez ochrony przez systemy obrony powietrznej, stoi pod dużym znakiem zapytania
Mer Witalij Kliczko przy zdewastowanym bloku w Kijowie. Fot. Vladyslav Musiienko /PAP
„Najtrudniejsza sytuacja jest w Kijowie: mieszkańcy i firmy zmagają się z długotrwałymi przerwami w dostawach prądu i wody, a wyzwania są bardzo poważne. W rzeczywistości jest to konsekwencja niewdrożenia na szczeblu miejskim decyzji dotyczących przygotowań do sezonu grzewczego, a także rosyjskiej operacji wymierzonej w ukraiński sektor energetyczny” – napisał prezydent Zełenski w swoich mediach społecznościowych.
Prezydent oznajmił, że rząd zapewnia dodatkowe środki, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu. Jak dodał, państwowe wsparcie obejmuje m.in. dostawy sprzętu.
Zełenski poinformował również o uzgodnieniach z Niemcami i Hiszpanią, dotyczących dostaw niezbędnych generatorów, kabli i innego sprzętu.
Osobno władze w Kijowie rozmawiały z przedstawicielami państwowych i prywatnych przedsiębiorstw energetycznych. Rozmowy te dotyczyły konieczności skierowania do pracy dodatkowych ekip i przyspieszenia napraw.
Kliczko odpiera zarzuty
W piątek mer Kijowa Witalij Kliczko oświadczył, że od wiosny w stolicy działa sztab energetyczny ds. zabezpieczenia funkcjonowania miasta. Jak dodał, władze miasta zaangażowały do pracy w tym gremium ekspertów, energetyków, praktyków i naukowców. Sztab opracował możliwe działania na wypadek różnych scenariuszy rozwoju sytuacji.
Kliczko zaznaczył, że przy tak intensywnych atakach rosyjskich, bez ochrony kluczowych obiektów przez systemy obrony powietrznej, ich odbudowa, stabilne funkcjonowanie, a nawet samo istnienie stoją pod dużym znakiem zapytania.
Domagają się dymisji Kliczki
Zełenski już wcześniej oskarżył władze Kijowa o całkowite niewykonanie niezbędnych działań związanych z wdrażaniem planów odporności miasta w obliczu trwającej rosyjskiej agresji.
17 października na ulicy Chreszczatyk, przed budynkiem Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej, odbyła się demonstracja, której uczestnicy domagali się dymisji mera stolicy Witalija Kliczki.
Protestujący wskazywali na brak mobilnych i stacjonarnych schronów, brak alternatywnego zasilania systemów dostarczających wodę i ciepło oraz kanalizacji, a także na nieudolne działania w zakresie usuwania skutków zniszczeń i pomocy poszkodowanym. Były również zarzuty pod adresem ekipy mera dotyczące korupcji oraz sprzyjania interesom deweloperów.
Kliczko wówczas przekazał, że władze centralne były „zleceniodawcami” i „scenarzystami” demonstracji, podczas której domagano się jego dymisji.
Trudna sytuacja w Kijowie
W ostatnich tygodniach sytuacja energetyczna w Kijowie jest bardzo trudna. W mieście trwają awaryjne przerwy w dostawach prądu. W niektórych dzielnicach stolicy prąd jest dostarczany tylko przez dwie-trzy godziny dziennie.
We wtorek wieczorem w Kijowie stanęły wtorek tramwaje i trolejbusy.
„Przyczyną jest krytyczna sytuacja w systemie energetycznym na skutek wrogich ostrzałów” – wyjaśniła kijowska administracja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.