Benzyna najdroższa w historii Niemiec. Rząd rozważa ulgi dla kierowców

Niemieccy kierowcy nie mają powodów do zadowolenia – ceny paliw biją kolejne rekordy. We wtorek średnia cena litra benzyny E10 osiągnęła w Niemczech historyczne 2,30 euro, a olej napędowy podrożał do 2,42 euro za litr. To zaledwie trzy eurocenty poniżej kwietniowego szczytu – informuje automobilklub ADAC. Wzrosty są odczuwalne z dnia na dzień – benzyna podrożała o 1,4 eurocenta w ciągu doby, a olej napędowy o kolejny eurocent.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Eksperci twierdzą, ze główną przyczyną podwyżek jest napięta sytuacja geopolityczna. Od wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem ceny benzyny wzrosły o ponad 52 eurocenty za litr, a oleju napędowego aż o 68 centów. Sytuację na rynku dodatkowo podgrzewa ograniczona dostępność ropy na światowych rynkach.
Rząd obiecuje wsparcie, ale politycy się spierają
W odpowiedzi na rosnące ceny kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział wprowadzenie ulg dla kierowców.
Propozycje są różne – od obniżenia podatku energetycznego, przez zmniejszenie VAT na paliwa z 19 do 7 procent, aż po bezpośrednie wypłaty dla wybranych grup społecznych. Jednak partie koalicji rządowej nie mogą dojść do porozumienia co do formy wsparcia. Socjaldemokraci chcą podatku od nadmiarowych zysków i limitu cen, chadecy są wobec tych pomysłów sceptyczni, a minister gospodarki Katherina Reiche stawia na selektywne dopłaty.
Czy ulgi zatrzymają wzrost cen?
Eksperci i komentatorzy są zgodni – nawet najlepsze ulgi nie powstrzymają wzrostu cen, jeśli ropa na światowych rynkach wciąż będzie droga.
„Nie istnieje instrument, który odciążyłby obywateli i firmy bez ogromnych kosztów, bez likwidowania zachęt do oszczędzania energii i bez lawiny biurokracji” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”. Przypomina też, że poprzedni rabat paliwowy kosztował budżet aż 1,6 miliarda euro w dwa miesiące, a ceny i tak szybko wróciły do wysokiego poziomu.
Polityczna gorączka i niepewność kierowców
Spory w rządzie o formę wsparcia tylko dolewają „benzyny do ognia populistów” – oceniają media. Wielu Niemców oczekuje natychmiastowej pomocy, inni są sceptyczni wobec kosztownych dopłat.
Eksperci podkreślają, że w obecnej sytuacji rząd ma ograniczone pole manewru, a kierowcy muszą przygotować się na dalsze podwyżki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.