Znane sklepy wycofują halloweenowe akcesoria. Przyczyną ataki w szkołach
Jak przekazało Polskie Radio RDC, największe sieci handlowe, w tym Biedronka, Smyk i Dealz wycofają konkretne halloweenowe akcesoria. Chodzi i plastikowe noże, kosy, tasaki, upiorne maski i "zakrwawione" przebrania. Radio poinformowało, że taka decyzja została podjęta przez firmy w poniedziałek.
Biedronka w nadesłanym oświadczeniu dla RDC powiadomiła, że zrobiła to z w związku z ostatnimi wydarzeniami, nawiązując do ataków w szkołach, i kierowała się dobrem dzieci i młodzieży.
ZOBACZ: Świadkowie o ataku w warszawskiej szkole. "Ktoś próbował się do nich dobić"
"Uznaliśmy, że w obecnych okolicznościach najważniejsze jest dostosowanie oferty do społecznego kontekstu i oczekiwań naszych klientów. Zależy nam, aby sezonowy asortyment sprzyjał przede wszystkim pozytywnym emocjom i wspólnej radosnej zabawie" - czytamy w komunikacie portugalskiej sieci sklepów.
Również Smyk odpowiedział na pytania Polskiego Radia RDC. W nadesłanym im oświadczeniu również powołał się na niedawne wydarzenia i zapewnił, że dobrostan dzieci i ich rodzin jest dla firmy priorytetem.
ZOBACZ: Atak 15-latka w szkole pod Wyszkowem. Jest decyzja sądu
"W poczuciu pełnej odpowiedzialności społecznej oraz z szacunku dla emocji rodziców i dzieci, zarząd podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży w całej sieci stacjonarnej oraz w sklepie online wszelkich akcesoriów z asortymentu halloweenowego, zawierających motywy imitujące niebezpieczne narzędzia oraz elementy drastyczne" - przekazało biuro prasowe sieci. Przyznało przy tym, że w obecnych okolicznościach tego typu oferta kierowana do rodzin jest niewłaściwa.
Sklepy reagują po serii ataków w szkołach. Wycofano halloweenowe akcesoria
W ostatnim czasie trwa seria ataków z użyciem noży na terenach szkół w całej Polsce. Falę dramatycznych wydarzeń zapoczątkował środowy atak w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, gdzie 19-latek ranił kilka osób.
Jednak najtragiczniejsze w skutkach zdarzenie miało miejsce w czwartek w jednej ze szkół podstawowych pod Wyszkowem, gdzie 15-latek ranił trzy osoby, a jedna z nich - 37-letnia kobieta - poniosła śmierć w wyniku odniesionych obrażeń. Później pojawiły się informacje o kolejnych zatrzymaniach nastolatków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.