Nawet 500 zł mandatu za stroik na Wszystkich Świętych. Trwają kontrole leśników

Kiedy miliony Polaków przygotowują się do uroczystości Wszystkich Świętych, Straż Leśna w całym kraju prowadzi kontrole w ramach akcji „Stroisz 2026”. Cel? Powstrzymać plagę nielegalnego pozyskiwania gałęzi jodłowych i świerkowych, tak chętnie wykorzystywanych do robienia okolicznościowych dekoracji.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Adam Burakowski) /East News
Moda na naturalne kompozycje roślinne nie powinna mieć przykrych konsekwencji dla polskich lasów. Leśnicy podkreślają, że las nie jest miejscem, z którego każdy może zabierać gałęzie, mech, korę, wrzos czy inne elementy roślinności, bo nawet z pozoru niewielkie naruszenia potrafią wyrządzić ogromne szkody przyrodnicze - dla młodych drzew i całego ekosystemu leśnego. To dlatego w całej Polce trwa akcja „Stroisz 2026”.
W jej ramach - między 19 a 31 października - leśnicy pojawiają się nie tylko na leśnych duktach. Kontrole obejmują również punkty sprzedaży. Sprawdzane są zarówno bagażniki samochodów, jak i faktury za sprzedawane wiązanki czy wieńce.
Tam, gdzie monitoring i fotopułapki nie wystarczą, pojawiają się drony. Wkroczyć do akcji mogą także inne służby.
Co grozi za nielegalny stroisz?
Za obcinanie gałęzi bez zgody w najlepszym wypadku grozi mandat. Kara za wykroczenie może wynieść do 500 złotych.
Poważniejsze przypadki mogą jednak skończyć się w sądzie.
Strażnicy lasu przypominają też, że odpowiedzialność leży nie tylko po stronie pozyskujących, ale i tych, którzy później kupują nielegalny stroisz do dekoracji grobów.
Strażnicy leśni uczulają – lepiej kupuj legalnie
Dla tych, którzy nie chcą ryzykować mandatem albo nawet sprawą w sądzie, rada jest prosta: zwracajmy uwagę na pochodzenie stroiszu. Legalnie naturalny materiał można kupić z plantacji czy od leśników świadomie prowadzących zabiegi pielęgnacyjne.
Sprzedawca powinien w razie kontroli przedstawić dokumenty potwierdzające legalność i źródło gałęzi.
Mandaty również za brak segregacji odpadów
Tegoroczne kontrole przed i w czasie Wszystkich Świętych dotyczą jednak nie tylko stroiszu. Służby miejskie i policja apelują do odwiedzających cmentarze, by segregować odpady. Na nekropoliach rocznie generujemy ponad 100 tysięcy ton śmieci, a na jeden grób przypada średnio aż 6 kg odpadów. Nietrudno o pomyłkę, bo obok tradycyjnych pojemników pojawiły się nowe – czerwone na elektroodpady, specjalne na zużyte baterie czy wkłady LED.
Za wrzucenie zużytego znicza czy baterii do złego pojemnika grozi mandat do 500 złotych, a jeśli sprawa trafi do sądu – nawet 5000 złotych grzywny.
Warto więc sprawdzić oznaczenia na kontenerach – na przykład szklane znicze nie powinny trafiać do pojemników na szkło opakowaniowe, a sztuczne kwiaty – do plastiku tylko, gdy nie są połączone z innymi materiałami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.