ESPNRomo won't return as NFL analyst, CBS Sports saysESPN DeportesWNBA Playoffs 2026: Wings, Valkyries deciden en el Juego 3 en "Ballhalla"RTP DesportoDaniel Banjaqui espera República Checa "difícil" e quer "ganhar" Europeu sub-21The Jerusalem PostCarney plans to visit Turkey this month, sources sayZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioPopular Science76,000 lighthouses shine in interactive atlasVarietyStarz Executive Vice President of Original Programming Karen Bailey to Exit (EXCLUSIVE)ESPN CricinfoSammy: 'Results have not gone our way, but we continue to improve'Collider10 Great Sci-Fi Video Games You Haven't PlayedMintHackers Breached Propulsion System of US-Bound Oil TankerTagesschauFeierlichkeiten zu Tag der Deutschen Einheit in Bremen begonnenBusiness AMHoe bruikbaar zijn de F-16-gevechtsvlietuigen van Oekraïne?
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

„Niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy”. Prezydent ostro atakuje rząd

Translate

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 2 października (18:56)

Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania w Stargardzie ostro skrytykował rząd Donalda Tuska, zarzucając mu pogarszanie stanu finansów publicznych i rosnące zadłużenie. Zaapelował też do premiera o obniżenie ceny benzyny do 5,19 zł za litr.

„Niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy”. Prezydent ostro atakuje rząd

Prezydent Karol Nawrocki (fot. Marcin Bielecki) /PAP

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w piątek z mieszkańcami Stargardu i powiatu stargardzkiego w województwie zachodniopomorskim, gdzie ostro skrytykował obecnie rządzących. Mówił, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra (finansów) Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.

Panie premierze, niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków - powiedział, zwracając się do Donalda Tuska.

Według Nawrockiego „w ciągu czterech lat rząd premiera Donalda Tuska zadłużył Polaków na 1 bln zł”, a „żeby obsłużyć ten dług, w 2027 r. będziemy potrzebowali 107 mld zł”. Prezydent mówił, że deficyt budżetowy jest „na poziomie 157 mld zł” i że „każdego dnia ten rząd zadłuża nas na 900 mln zł”.

W normalnym, demokratycznym państwie, przy takich statystykach, przy obniżaniu ratingów, przy sytuacji, gdy po 36 latach mamy takie zadłużenie i taki deficyt budżetowy, każdy premier, któremu bliskie są kwestie budowania bezpieczeństwa ekonomicznego Polski, po prostu ministrowi Domańskiemu powiedziałby: „do domu!”. A to się nie dzieje - powiedział.

Dodał, że wszyscy powinni „wywierać wpływ i presję na obecnie rządzących, żeby powstrzymali tę katastrofę finansów publicznych”. To jest nasze zadanie (…). Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, aby na rząd nakładać presję, żeby zajął się tym, co ważne: finansami publicznymi - podkreślił.

„Proszę obniżyć ceny paliwa do 5,19 zł”

Prezydent przy okazji nawiązał do swojej decyzji, jaką było podpisanie ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Według Karola Nawrockiego miało to po pierwsze „obnażyć obłudę i kłamstwo pana premiera w kontekście tego, że prezydent odpowiada za jakiekolwiek problemy finansowe tego rządu i za ceny paliwa”.

Dzisiaj cała Polska już wie, po zdarciu tej obłudy, że odpowiedzialny za sytuację finansów publicznych i za ceny paliw przez całą zimę, aż do września przyszłego roku, do wyborów parlamentarnych, jest rząd, a nie prezydent - powiedziała głowa państwa.

Ponadto, jak mówił, podpisał tę ustawę również dlatego, że nigdy nie zgodzi się, aby „za zakładników sporu politycznego brać (...) Polki i Polaków” i kazać im płacić wysokie ceny paliw. Stwierdził, że „nie ma już alibi, nie ma zakładników” i „jutro wstajemy, jedziemy na stację i benzyna jest po 5,19 (zł)”.

Panie premierze, tam, gdzie mogę pomóc, zawsze może pan liczyć na moją pomoc, jeśli chodzi o Polki i Polaków. Cieszę się, że mogłem panu pomóc. Proszę obniżyć ceny paliwa do 5,19 (zł) - zwrócił się prezydent do szefa rządu.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.