Czarzasty o rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz. "Wszyscy muszą znać swoje miejsce"
- Nigdy nie mówię źle o swoich koalicjantach. Premier rządzi rządem, prezydent reprezentuje kraj, marszałek kieruje Sejmem - powiedział Włodzimierz Czarzasty zapytany o odejście z rządu Katarzyny Pełczyńskiej - Nałęcz.
- To są kompetencje każdego z nas trzech. Uważam, że pan premier powinien kształtować rząd. Oczywiście po konsultacji ze swoimi koalicjantami. Jeżeli wszystko będzie na swoim miejscu, to będzie rozsądnie i bezkonfliktowo - dodał.
ZOBACZ: Gorzkie słowa Tuska o byłej minister. "Krzyż na drogę"
Marszałek odniósł się także do zgłaszanych przez Szymona Hołownię propozycji dotyczących obsadzenia ministerstwa funduszy regionalnych. - Myślę, że słusznie robi, że ma swoje zdanie w tej sprawie i powinien je prezentować. Powinien zabiegać o swoje racje - zaznaczył.
Komentarze po odejściu minister z rządu. Tusk: Krzyż na drogę
- Jeśli chodzi o rząd, taka jest umowa koalicyjna, że rządem kieruje premier i to on bierze odpowiedzialność za jakość rządzenia. Nie dam się wkręcić w takie oceny, czy Hołownia jest lepszy czy gorszy. Wszyscy muszą znać swoje miejsce i myśleć o przyszłości Polski - podkreślił Czarzasty.
Zapytany o rozmowy wewnątrz kolizji odparł, że zawsze przy takich sprawach stara się zachować dystans. - Przed rozmowami wylewam sobie kubeł zimnej wody na głowę i lepiej się wtedy czuję - dodał.
Donlad Tusk gorzko po odejściu Pełczyńskiej Nałęcz. "Dobrze się stało"
W poniedziałek podczas wizyty w Wietnamie głos w sprawie decyzji minister zabrał premier Donald Tusk. - Odeszła. Krzyż na drogę - oznajmił szef rządu. - Przepraszam, ale to nie była moja decyzja. To nie ja ją wyrzucałem z jej partii - dodał. Polityk zaznaczył, że "wszyscy, którzy poznali panią minister, wiedzą, że dobrze się stało".
ZOBACZ: "Dokumenty nie dotarły". Hołownia o decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz
Zapytany o następcę minister, szef rządu przekazał, że zaproponuje ten resort osobie, do której będzie "miał stuprocentową pewność i zaufanie, że dobrze do końca rozliczy ten wielki projekt (KPO - red.)".
- Mam dwie świetne kandydatury. Jedna z nich obejmie ten urząd, jestem o tym przekonany i zyska poparcie wszystkich, bo są bezpartyjne i kapitalnie przygotowane do roboty - zadeklarował Tusk.
Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. "Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki"
O odejściu z funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w czwartek na platformie X. Zapowiedziała też odejście z piastowanej od stycznia br. funkcji przewodniczącej Polski 2050.
ZOBACZ: Kto za Pełczyńską-Nałęcz? Tusk: Myślałem, że zadzwoni. Mam dwie kandydatury
"Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - napisała. Dodała, że "partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił". Chodzi o Szymona Hołownię, wicemarszałka Sejmu, wcześniejszego lidera partii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.