Bogactwo w chińskich rękach. USA będą zależne od dostaw jeszcze długo

Stany Zjednoczone będą zależne od chińskich dostaw metali ziem rzadkich jeszcze w latach 30. XXI wieku, mimo szybkiego rozwoju własnego wydobycia i przetwarzania tych surowców. To jeden z kluczowych tematów rozmów Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, które odbędą się w tym tygodniu. Sprawie przyjrzała się bliżej Agencja Reutera.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. MASSIMO BREGA, THE LIGHTHOUSE/Science Photo Library) /East News
Metale ziem rzadkich są wykorzystywane m.in. w produkcji magnesów, samochodów, komputerów i sprzętu wojskowego. Choć amerykańska produkcja dwóch najczęściej stosowanych pierwiastków wzrosła ponad trzykrotnie od powrotu Trumpa do Białego Domu, kraj pokrywa obecnie tylko 42 proc. swojego zapotrzebowania – wynika z danych Benchmark Mineral Intelligence. Za pięć lat import ma nadal stanowić niemal jedną czwartą potrzeb USA.
Chiny, które dominują w wydobyciu i rafinacji tych minerałów, zgodziły się w ubiegłym roku odroczyć ograniczenia eksportowe do 10 listopada. Ewentualne przedłużenie tej decyzji ma być przedmiotem rozmów przywódców. Zapowiadany przez Biały Dom zakaz importu chińskich metali ziem rzadkich od stycznia 2027 roku wydaje się natomiast praktycznie niewykonalny.
Celem nie jest zastąpienie Chin przez USA w roli dominującego światowego dostawcy – oceniła Coco Zhang, analityczka ING.
Jak dodała, bardziej realne jest zbudowanie alternatywnego łańcucha dostaw, który ochroni strategiczne sektory gospodarki w okresach napięć geopolitycznych.
Inwestycje nie rozwiązują problemu
Jak pisze Reuters, administracja Trumpa, od jego powrotu do władzy, traktuje kwestię metali ziem rzadkich priorytetowo i przeznaczyła miliardy dolarów na wsparcie firm takich jak MP Materials, USA Rare Earth i Energy Fuels. Inwestycje przynoszą już efekty, ale odbudowa branży – zaniedbanej przez USA pod koniec XX wieku – wymaga czasu.
Musimy zbudować to właściwie i pilnie – podkreślił Kunal Sinha, założyciel startupu Valor, zajmującego się przetwórstwem minerałów.
Szczególnie trudna pozostaje produkcja tzw. ciężkich metali ziem rzadkich, ważnych dla przemysłu obronnego. Amerykańskie moce przerobowe mają wzrosnąć do 2031 roku, lecz nadal nie zaspokoją krajowego popytu.
Trudne przetwarzanie, rosnące ryzyko
Największą barierą w omawianym temacie jest skomplikowany proces oddzielania od siebie 17 pierwiastków zaliczanych do metali ziem rzadkich. USA rozwijają technologie i zakłady przetwórcze, a spółka MP Materials rozpoczęła w tym miesiącu dostawy magnesów wytworzonych z własnych, rafinowanych metali do koncernu General Motors.
Firma USA Rare Earth w tym roku kupiła brazylijską kopalnię i francuski zakład przetwórczy, a Energy Fuels uzgodniła zakup przedsiębiorstwa, które wybudowało w Karolinie Południowej duży zakład produkcji magnesów.
Kraje Zachodu są dziś w lepszej sytuacji, by ograniczać zależność od Chin, ale zastąpienie chińskich dostaw w całym łańcuchu wartości jest znacznie trudniejsze – zaznaczył analityk rynku minerałów Todd Downing z firmy doradczej Project Blue.
Reuters poinformował jednak, że część chińskich dostawców już ogranicza wysyłki surowca do USA z obawy przed reakcją Pekinu. W razie formalnego wstrzymania eksportu zagrożone byłyby amerykańskie fabryki. Ford musiał w ubiegłym roku czasowo zatrzymać część produkcji w USA po wyczerpaniu zapasów metali ziem rzadkich z Chin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.