O wynikach przesądziła jedna grupa. Gibałę poparli stronnicy rywala

Poparcie wyborców, którzy w pierwszej turze zagłosowali na Michała Drewnickiego z PiS, miało kluczowe znaczenie dla wygranej Łukasza Gibały w wyborach prezydenckich w Krakowie.
Wyniki sondaży exit poll IPSOS i OGB pokazują, że zdecydowani zwolennicy Gibały stanowili największą część jego elektoratu w drugiej turze, a istotny udział miały również osoby, które wcześniej nie brały udziału w głosowaniu.
Oboje kandydatów w drugiej turze otrzymało wsparcie od wyborców z lewej strony sceny politycznej - zwolenników Aleksandry Owcy z Razem oraz Darii Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy.
Według sondaży exit poll Łukasz Gibała z wynikami 64,1 proc. (OGB) i 61 proc. (IPSOS) zwyciężył drugą turę wyborów prezydenckich w Krakowie. Jego kontrkandydatka, Monika Piątkowska, zdobyła z kolei 35,9 proc. i 39 proc.
Badania late poll wskazują na bardzo podobne wyniki - Gibała otrzymał w nich 62,1 (OGB) i 62,3 (IPSOS) proc. poparcia, a jego kontrkandydatka 37,9 oraz 37,7 proc.
Wyniki wyborów w Krakowie. Przeważyły głosy jednej grupy
W badaniu exit poll, przygotowanym przez IPSOS, zapytano głosujących nie tylko o obecne preferencje wyborcze, ale także o to kogo poparli w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Jak się okazuje, o zwycięstwie Łukasza Gibały przesądziła jedna grupa.
Największy odsetek stronników sondażowego zwycięzcy wyborów stanowią jego zdecydowani zwolennicy - osoby, które poparły go już w pierwszej turze, stanowią 54,5 proc. jego elektoratu z drugiej tury.
Tak dobry rezultat nie byłby jednak możliwy, gdyby nie stronnicy Michała Drewnickiego. Elektorat kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd prezydenta Krakowa stanowi 16,8 proc. wyborców Gibały (0,9 proc. wśród osób głosujących na Piątkowską).
Drewnicki w pierwszej turze wyborów, przeprowadzonych po odwołaniu w referendum Aleksandra Miszalskiego, zajął trzecie miejsce z wynikiem 17,5 proc.
Kraków wybrał. Nie głosowali w pierwszej turze, teraz poszli do urn
Kluczową rolę w drugiej turze głosowania odegrały także osoby, które 27 września nie zdecydowały się pójść do urn wyborczych.
W przypadku Gibały jest to trzecia największa grupa wśród jego wyborców (po osobach, które poparły go w pierwszej turze i zwolennikach Drewnickiego), u Piątkowskiej - druga (po jej stronnikach z pierwszej tury, którzy stanowią 68,8 proc. jej elektoratu).
W tym wypadku różnica między wynikami kandydatów nie jest jednak aż tak wyraźna. Grupa ta stanowi 17,4 proc. wyborców senatorki Koalicji Obywatelskiej oraz 15,5 proc. stronników Gibały.
Kandydaci podzielili między sobą głosy wyborców z lewej strony sceny politycznej. Zwolennicy Aleksandry Owcy z Razem (czwarte miejsce i 6,91 proc. w pierwszej turze) stanowią 5,9 proc. głosujących na Gibałę i 4,2 proc. popierających Piątkowską, a Darii Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy (piąte miejsce i 4,81 proc.) odpowiednio 2,4 i 5,8 proc.
"Polityczny WF": Kosiniak-Kamysz był u Trumpa. Dlaczego się nie pochwalił?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.