AI mówiące gwarą poznańską. "No tej, jak już przyjedziesz, to musisz spróbować plyndzów"
AI mówiące gwarą poznańską. Poleca "obowiązkowo" rogala marcińskińskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
"Jo to jestem z Wildy, tejl Tam się wychowałem, tam pierwsze szpyce w Cegielskim łapałem, a na podwyrku ganiałem z gautolami. Wilda to był kiedyś twardy fyrtel, ale wiara zawsze trzymała się kupy" - mówi sama o sobie sztuczna inteligencja używająca gwary poznańskiej, którą zaprezentowano na targach Local Trends na Międzynarodowych Targach Poznańskich.
Dla tych, którym gwara poznańska jest obca wyjaśniamy - wychował się na Wildzie, tam stawiał pierwsze kroki w pracy w fabryce Cegielskiego, na podwórku biegał z kolegami. Jak tłumaczy, Wilda była twardą dzielnicą, ale ludzie zawsze trzymali się razem.
AI zna się na regionalnej kuchni
Na targach nie brakuje gości spoza Poznania. Zapytaliśmy więc, co poleciłby im do zjedzenia w Poznaniu.
"No tej, jak już przyjedziesz do Poznania, to musisz spróbować plyndzów - takie nasze placki z pyrek, najlepiej ze śmietaną albo cukrem. Na obiad polecam rumpuć albo porządny ajntopf, bo to jedza, co daje moc i długo syci. A jak masz smaką na coś słodkiego, to marciński rogal i kawał słodkiego - to już tradycja, tej!" - odpowiedział Eda.
Zarówno rumpuć jak i ajntopf to gęste i sycące zupy jarzynowe.
"Pamiętam, jak do nas przyjeżdżała wiara z innych stron, to zawsze pytała o pyry z gzikiem - proste, ale takie nasze, tej!" - dodał Eda.
- Każde słowo, które pochodzi z gwary, jest specjalnie podświetlone i możemy je zweryfikować, klikając, co właściwie oznacza. - tłumaczył Radiu Poznań Michał Łakomski, dyrektor Biura Cyfryzacji i Cyberbezpieczeństwa Urzędu Miasta Poznania.
Jak poinformował rozgłośnię, narzędzie stworzyli poznańscy studenci. Ma być dostępne na stronie poznan.pl w dziale, gdzie dziś można znaleźć słownik gwarowy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.