ESPNMcNamara lands first five-star as Kamissoko commits to SyracuseESPN DeportesMiguel Borja en el radar de Colombia tras chilenaThe Jerusalem PostYemen decries Houthis as 'terrorist militia,' calls on citizens to join Yemeni armed forcesRTP Desporto18h30 Noruega descodificada; Sub-21 adiam apuramentoVarietyAlexander Ludwig on ‘Unabomber’ Movie, His ‘Hunger Games’ Death Scene and ‘White Lotus’ Season 4: ‘It’s F—ing Wild’Bollywood HungamaSCOOP: Akshay Kumar-Anees Bazmee’s Mauja Hi Mauja lands a BIG Rs. 60 crore distribution deal with PVR InoxRolling StoneBose’s Best Headphones Get Wrapped in Cashmere for Luxe Thom Browne CollabInteriaLeon XIV z "politycznym" przemówieniem. W Paryżu poruszono niełatwe tematyBBC SportBritish trio lose European finals but claim silversNOSOmstreden en beladen Oranjemars mag door katholieke wijk Noord-Ierland gaanPolsat NewsZamienił Gotham na Norwich. Batman ruszył w pościg za złodziejemRai NewsTG2 Post del 25/09/2026
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 25, 2026

Monika Horna-Cieślak w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości. Tak wyglądała współpraca

Translate
Monika Horna-Cieślak

Horna-Cieślak: młody człowiek może zadzwonić bez zgody rodzica, ale nie może pójść do poradni

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Jarek Praszkiewicz/PAP

Monika Horna-Cieślak współpracowała w latach 2016-2023 z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości, który podlegał wtedy ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. "Razem szesnaście umów zawartych bez konkursu. Instytut wypłacił z nich 223 680 złotych" - ustaliła Wirtualna Polska. Informacja o tej współpracy nie pojawiła się jednak w dokumencie, gdy koalicja rządząca zgłaszała Hornę-Cieślak na rzeczniczkę praw dziecka.

W piątek Wirtualna Polska opublikowała artykuł, według którego Monika Horna-Cieślak - obecnie rzeczniczka praw dziecka - współpracowała w latach 2016-2023 z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości, który podlegał ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Adwokatka miała zawrzeć z IWS łącznie 16 umów i żadnej nie poprzedził konkurs.

"Pierwszą umowę podpisał ówczesny dyrektor IWS Marcin Romanowski, późniejszy wiceminister, dziś ścigany listem gończym. Ostatnia umowa wygasła dzień przed tym, jak Horna-Cieślak została Rzecznikiem Praw Dziecka" - poinformował serwis.

Z publikacji wynika, że współpraca Hornej-Cieślak z Instytutem dotyczyła badania akt sądowych, jednak z czasem przerodziła się w przygotowywanie projektów ustaw i rozporządzeń dotyczących ochrony dzieci.

"Z badania akt zrobiło się pisanie prawa. Płacono od godziny: początkowo 78 złotych, w ostatniej umowie 105 złotych. Razem szesnaście umów zawartych bez konkursu. Instytut wypłacił z nich 223 680 złotych. Z rozliczeń, które składała sama prawniczka, wychodzi 2767 godzin pracy, czyli ponad rok na pełnym etacie" - podał portal.

WP wyjaśnia przy tym, że z uwagi na to, że umowy zawierał IWS, prawo nie wymagało w tej sytuacji konkursu, ponieważ "każda umowa z osobna opiewała na kwotę poniżej progu, od którego obowiązują przepisy o zamówieniach publicznych".

Praca nad Lex Kamilek

Jedną z powstałych regulacji była Ustawa o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich, znana jako Lex Kamilek. Jak przypomina WP, projekt ustawy został uchwalony przez Sejm w niecałe trzy miesiące.

"Ustawę zgłosili posłowie z partii Ziobry. On sam podpisał się na końcu, ale nie jako minister sprawiedliwości, a jako poseł. To ma znaczenie. Gdy ustawę zgłasza rząd, musi ją najpierw pokazać innym ministerstwom, ekspertom i obywatelom oraz sprawdzić, ile będzie kosztować i czy proponowane zmiany zadziałają. Gdy projekt zgłaszają posłowie, nie jest to konieczne" - zauważył portal.

Choć wedle zapewnień obecnej RPD ustawa była napisana po godzinach pracy, a ona i współtwórczyni projektu sędzia Agnieszka Matysek - wówczas pracująca w resorcie sprawiedliwości - nie otrzymały za nią wynagrodzenia, to WP podaje, że w IWS są dokumenty potwierdzające rozliczenie godzin pracy.

"IWS zachował rozliczenia godzin pracy, które Horna-Cieślak składała, żeby dostać pieniądze. Trzydzieści dziewięć stron. Te rozliczenia pokazują wieczory z jesieni 2022 roku tak, że sędzia Matysek rzeczywiście pisała przepisy po godzinach i za darmo. Horna-Cieślak w tych samych miesiącach wystawiała IWS rachunki po 78 złotych za godzinę za "opracowanie propozycji zmian aktów prawnych", konsultacje i spotkania "dot. projektowanych zmian". Jakich przepisów to dotyczyło, rozliczenia nie mówią" - ustalił między innymi portal.

Jedyna kandydatka i brak informacji o współpracy z IWS

Zwrócono też uwagę, że gdy w 2023 roku Koalicja Obywatelska zgłosiła kandydaturę Horny-Cieślak na RPD, w uzasadnieniu nie informowała o jej współpracy z IWS. "Zapytaliśmy Hornę-Cieślak, czy powiedziała posłom o współpracy z ekipą Zbigniewa Ziobry. Odpowiedziała, że jej współpraca z Instytutem była "wiedzą powszechną" i że podczas przesłuchań zadano jej "blisko 250 pytań" (według stenogramu wysłuchania pytanie o IWS nie padło)" - poinformowała WP.

Horna-Cieślak na urząd RPD została wybrana przez Sejm w listopadzie 2023 roku. Jak czytamy w dokumencie na stronie Sejmu, została zgłoszona przez KO, Lewicę, PSL- Trzecią Drogę i Polskę 2050 - Trzecią Drogę.

Portal tvn24.pl wysłał pytania do posłanki KO Marzeny Okły-Drewnowicz - pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej - która została tam wskazana jako przedstawicielka wnioskodawców. Dotyczą one między innymi tego, dlaczego w uzasadnieniu nie podano informacji o kilkuletniej współpracy Horny-Cieślak z IWS i czy zgłaszający posiadali wiedzę w tym zakresie.

"Kiedy przedstawiałam wniosek, nie znałam osobiście Moniki Horny-Cieślak i nie wiedziałam o jej współpracy z IWS. Klub upoważnił mnie do przedstawienia wniosku dotyczącego kandydatki, która miała szerokie poparcie strony społeczne" - przekazała w stanowisku dla tvn24.pl.

Horna-Cieślak o "współpracy z każdą siłą polityczną"

Rzeczniczka praw dziecka opublikowała na platformie X oświadczenie. Przyznała w nim, że we wskazanych latach współpracowała z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości i Ministerstwem Sprawiedliwości, przy czym zaznaczyła, że informacja ta jest ogólnodostępna. "Osoby, którym zależy na bezpieczeństwie dzieci, współpracują z każdą siłą polityczną" - oświadczyła.

Odnosząc się do kwestii zarobków, Horna-Cieślak poinformowała, że z dokumentów bankowych wynika, że przez siedem lat - od grudnia 2016 roku do grudnia 2023 roku - zarabiała średnio około 2,2 tysiąca złotych netto miesięcznie.

Rzeczniczka praw dziecka dodała, że w tym czasie przygotowała sześć "obszernych aktów prawnych służących zwiększeniu bezpieczeństwa dzieci w Polsce i wszystkie weszły w życie". Zaprzeczyła także, aby otrzymała zapłatę za przygotowanie Lex Kamilek - przynajmniej do czasu wniesienia projektu do Sejmu.

W środę posłowie Rozwoju Plus, PiS oraz Konfederacji zapowiedzieli złożenie wniosków o odwołanie Hornej-Cieślak ze stanowiska RPD. Posłowie tych trzech klubów chcą jej odwołania w związku z domniemanymi nieproporcjonalnymi działaniami w sprawie odebrania dzieci rodzinie z Warszawy.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.