Wybory w Izraelu zakończone. Wysoka frekwencja, brak wyraźnego zwycięzcy

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 27 października (21:09)
W Izraelu zamknięto we wtorek lokale wyborcze. Jak pokazują sondaże exit poll, przeprowadzone przez główne stacje telewizyjne, ani premier Benjamin Netanjahu, ani jego główny rywal Gadi Ajzenkot nie mają szans na zdobycie większości w 120-osobowym Knesecie. Centralna Komisja Wyborcza Izraela odrzuciła wniosek partii Likud premiera Benjamina Netanjahu o przedłużenie głosowania po godz. 22 (godz. 21 czasu polskiego). Frekwencja na cztery godziny przed zamknięciem lokali była najwyższa od rozpoczęcia prowadzenia takich statystyk.
Premier Benjamin Netanjahu w lokalu wyborczym. Fot. YONATAN SINDEL/POOL/SIPA /East News
Likud nie podał powodu złożenia wniosku, ale mógł on świadczyć o obawach partii, że frekwencja wśród zwolenników koalicji rządzącej jest zbyt niska, by zapewnić jej zwycięstwo.
Komisja uznała, że nie ma podstaw do przedłużenia, zaznaczając, że wszyscy wyborcy, którzy dotrą do lokali wyborczych przed godz. 22, będą mogli oddać głos, nawet jeśli będą musieli czekać w długich kolejkach.
Izrael: Rywalizacja dwóch bloków
W wyborach do izraelskiego parlamentu rywalizowały dwa bloki – popierający Netanjahu i przeciwny premierowi. Według większości sondaży oba mogą liczyć na podobną liczbę mandatów, ale żaden nie uzyska samodzielnej większości.
Telewizja Kanał 12 podała we wtorek, że Netanjahu zamierza ogłosić zwycięstwo, jeśli Likud zdobędzie najwięcej mandatów, nawet gdyby blok opozycyjny uzyskał ich łącznie więcej.
Szefujący najważniejszej partii w bloku opozycyjnym, Gadi Ajzenkot, zamierza z kolei domagać się tego prawa, jeśli jego blok zdobędzie więcej mandatów niż Likud – poinformował portal Times of Israel.
Ostateczną decyzję podejmie prezydent Icchak Herzog, który po konsultacjach z partiami powierza misję utworzenia rządu politykowi mającemu jego zdaniem największe szanse na zbudowanie koalicji. Nie musi to być lider największej partii ani największego bloku.
Wysoka frekwencja w wyborach w Izraelu
Według Centralnej Komisji Wyborczej do godz. 20 czasu lokalnego zagłosowało 74,3 proc. uprawnionych.
To najwyższa frekwencja o tej porze od 1988 r. W poprzednich wyborach, w 2022 r., o tej samej godzinie wynosiła 66,3 proc.
Wybory są postrzegane jako referendum nad dalszymi rządami Netanjahu, który jest najdłużej rządzącym premierem w historii kraju. W gorącej kampanii wyborczej dominowały też kwestie bezpieczeństwa, praworządności i instytucji demokratycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.