Strzelanina w Pensylwanii. Dziewięć osób zginęło w Erie
- Władze Erie poinformowały, że po śmierci podejrzanego nie ma zagrożenia dla mieszkańców.
- Komendant Rick Lorah przyznał, że w ciągu ponad 28 lat służby nie widział podobnego zdarzenia.
- Erie znajduje się ok. 200 km na północ od Pittsburgha.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Rick Lorah, komendant policji w Erie, opisał skalę zdarzenia podczas rozmowy cytowanej przez Associated Press. — Przez ponad 28 lat mojej pracy nie widziałem czegoś podobnego – powiedział Lorah. — Nie jestem pewien, czy miasto Erie kiedykolwiek doświadczyło takiej liczby ofiar śmiertelnych i takiego spustoszenia, jakich właśnie byliśmy świadkami — dodał.
Późnym wieczorem w piątek władze Erie opublikowały komunikat dotyczący sytuacji po strzelaninie. Wynikało z niego, że podejrzany o otwarcie ognia nie żyje, a mieszkańcy nie są już zagrożeni. Policja nie podała wtedy dalszych szczegółów dotyczących przebiegu zdarzenia.
Według miejscowych mediów wśród zabitych są dzieci. Lorah odmówił przekazania kolejnych informacji, zaznaczając jednocześnie, że okoliczności strzelaniny są "głęboko niepokojące".
Erie znajduje się w Pensylwanii, ok. 200 km na północ od Pittsburgha.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.