Chcą odwołać Rafała Trzaskowskiego. Zbiórka podpisów wchodzi w "decydującą fazę"
Czy można w referendum odwołać prezydenta kraju? Konkret24 wyjaśnia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
"Do końca akcji zostały trzy tygodnie. Mamy już 82 tys. podpisów i wchodzimy w decydującą fazę zbiórki" - poinformował w poniedziałek w mediach społecznościowych inicjator akcji Maciej Wilk. Dodał, że do niedzieli do skrzynek pocztowych mieszkańców 11 dzielnic trafi 400 tysięcy kart referendalnych.
Zbierają podpisy pod wnioskiem referendalnym o odwołanie prezydenta Warszawy
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak
"Szykujemy się na piorunujący finisz"
Zaznaczył, że ich kolportaż trwa, a pierwsze wypełnione karty zdążyły już wrócić. Wyjaśnił, że zakres geograficzny kolportażu został ustalony na podstawie analizy danych wyborczych do poziomu pojedynczych komisji wyborczych, więc nie jest to przypadkowa dystrybucja. Podkreślił, że liczy na to, iż akcja pocztowa może przynieść 40 tysięcy dodatkowych podpisów.
Przekazał, że równolegle każdego dnia trwa zbiórka uliczna prowadzona przez wolontariuszy w całej Warszawie. W punktach Stołecznej Operacji Referendalnej wydano 15 tysięcy kart osobom, które zadeklarowały chęć samodzielnego zbierania podpisów w swoim otoczeniu.
"Pierwsze wypełnione karty już do nas wracają, ale lawinowego ich przyrostu spodziewamy się dopiero w ostatnich dniach akcji" - zaznaczył Wilk.
Dodał, że do zbiórki włączają się również kolejne środowiska i organizacje wspierające operację swoim zapleczem organizacyjnym, strukturami i wolontariuszami, bez prowadzenia odrębnych akcji pod własnymi szyldami. "Wspólny cel jest dziś ważniejszy niż partyjne barwy" - podkreślił.
"Kto próbuje dziś przewidywać końcowy rezultat poprzez prostą, liniową ekstrapolację dotychczasowego tempa, pomija najważniejsze: kluczowe kanały zbiórki zaplanowane na finałowy etap akcji dopiero teraz wchodzą do gry. Szykujemy się na piorunujący finisz" - napisał Wilk.
Potrzebują 132 tysięcy podpisów
Wolontariusze akcji ubrani są w pomarańczowe kamizelki i czapki. Podpisy można składać w punktach u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej kartę, podpisać ją i wysłać lub przynieść do siedziby organizacji. Karty zostaną też dostarczone do niektórych skrzynek pocztowych.
Zbieranie podpisów przez Stołeczną Operację Referendalną rozpoczęło się 30 lipca i potrwa do 28 września.
Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 procent wyborców w Warszawie, czyli około 132 tysiące osób. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tysięcy osób.
Próbowali odwołać Gronkiewicz-Waltz
W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta - w październiku 2013 roku - i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).
Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 procenta uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 procent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.