Gen. Pacek o groźbach Putina ws. broni jądrowej. "Tego zupełnie nie wykluczam"
Rosyjski przywódca Władimir Putin podczas czwartkowego wystąpienia na forum Wałdaj mówił o ryzyku eskalacji konfliktów między światowymi mocarstwami i możliwości użycia broni masowego rażenia. - Czy możemy być pewni, że ta broń nigdy nie zostanie użyta? Oczywiście, że nie - stwierdził.
Następnie odwołał się do znanej zasady przypisywanej Antoniemu Czechowowi: "Jeśli strzelba na początku spektaklu wisi gdzieś na ścianie, to w końcu musi wystrzelić". Lider Rosji nadmienił przy tym, że należy mieć to na uwadze, aby takiego scenariusza uniknąć.
ZOBACZ: "Zbliżamy się do porozumienia". Kreml o wojnie w Ukrainie
Putin przekonywał też, że dalsza eskalacja może doprowadzić do "fatalnego punktu, z którego nie będzie odwrotu". W innym fragmencie wystąpienia mówił, że w razie bezpośredniego ataku na terytorium Rosji, wskazując m.in. na obwód królewiecki, kwestia wykorzystania "całego uzbrojenia", którym dysponuje Moskwa, znalazłaby się natychmiast na porządku dziennym.
Rosja straszy bronią jądrową. Gen Pacek: Nie lekceważę tych wypowiedzi
Do słów rosyjskiego przywódcy odniósł się w "Debacie Politycznej" gen. Bogusław Pacek. - Jestem przekonany, że nawet Rosjanie nie wiedzą, czy jej użyją, czy nie, bo ostateczna decyzja nie została podjęta - powiedział, odnosząc się do możliwości użycia broni jądrowej.
Jak zaznaczył, w przeciwieństwie do części komentatorów nie traktuje nuklearnej retoryki Kremla wyłącznie jako próby zastraszania Zachodu. - Zastraszanie zastraszaniem, ale Rosja w tej wojnie realizuje jednak te zapowiedzi dość dokładnie - ocenił generał.
ZOBACZ: Putin odrzucił propozycję Ukrainy. Wskazał główny cel wojny
Zwrócił uwagę, że wcześniejsze wypowiedzi Putina dotyczące Ukrainy można dziś zestawić z działaniami podejmowanymi przez Rosję podczas trwającej wojny. - Kiedy wczytamy się w wypowiedzi Putina sprzed wojny, dotyczące Ukrainy, kiedy przypomnimy sobie jego przemówienie z początku wojny, to on to dokładnie robi. W niczym ani nie przesadza, ani nie działa w mniejszym zakresie - powiedział.
WIDEO: Gen. Pacek o groźbach Putina ws. broni jądrowej. "Tego zupełnie nie wykluczam"

- Druga kwestia to reakcja przywódców bardzo istotnych mocarstw, czyli przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga, ale także premiera Indii Modiego, który, jak wynika ze wszystkich źródeł, miał największy wpływ na nieużycie taktycznej broni jądrowej na wcześniejszym etapie tej wojny - powiedział.
Rosja użyje broni jądrowej? "Tego zupełnie nie wykluczam"
Pytany, kiedy sytuacja była najbardziej krytyczna, Pacek wskazał okres, gdy Rosji nie udawało się osiągnąć części celów wojennych, a w debacie publicznej coraz częściej pojawiała się możliwość wykorzystania taktycznej broni jądrowej.
- Reagowali również Amerykanie, próbując powstrzymać Rosję przed czymś takim. Wtedy część ekspertów mówiła o odpowiedzi w postaci uderzenia na jakąś część rosyjskich sił, mówiło się o Krymie. Amerykanie zapowiadali odpowiedź bronią konwencjonalną - mówił.
ZOBACZ: Nowy plan Putina na wojnę. Ekspert o zmianie definicji "zwycięstwa"
Największe obawy przed rosyjskim użyciem taktycznej broni jądrowej pojawiły się jednak już jesienią 2022 roku, po niepowodzeniach rosyjskiej armii i ukraińskiej kontrofensywie. Amerykańskie media informowały wówczas, że przedstawiciele rosyjskich władz i wojska dyskutowali o możliwości zastosowania takiej broni, choć nie było dowodów na podjęcie decyzji o jej użyciu.
W lutym 2023 roku ówczesny dyrektor CIA William Burns potwierdził, że Waszyngton przekazywał Moskwie ostrzeżenia dotyczące konsekwencji ewentualnego użycia broni jądrowej. Podkreślał również znaczenie stanowiska Chin i Indii, których przywódcy publicznie sprzeciwiali się sięgnięciu po taki arsenał.
- Czy dzisiaj jest to możliwe? Sądzę, że nie. To jest etap zastraszania, ale w ogóle, biorąc pod uwagę to, co się dzieje w tej wojnie, ja tego zupełnie nie wykluczam. Mówię o taktycznej broni jądrowej - podsumował gen. Bogusław Pacek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.