Adam Bodnar: prokuratura popełniła błąd, nie wnioskując o wyłączenie sędziego Konrada Mielcarka
Adam Bodnar: prokuratura popełniła błąd, nie wnioskując o wyłączenie sędziego Konrada Mielcarka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny dla ściganego w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Postanowienie jest nieprawomocne, a prokuratura zapowiedziała złożenie zażalenia.
Decyzję - wbrew sprzeciwowi prokuratury - podjął sędzia Konrad Mielcarek, awansowany do SO w Warszawie w 2021 roku przez tak zwaną neo-KRS (Krajową Radę Sądownictwa).
"Pan sędzia dystrybuował materiały propagandowe"
W "Faktach po Faktach" sprawę skomentował Adam Bodnar - senator Koalicji Obywatelskiej, były rzecznik praw obywatelskich, a także minister sprawiedliwości i prokurator generalny w latach 2023-2025.
- Ja sobie dość dokładnie przejrzałem ten profil pana sędziego. Co mnie najbardziej zaskoczyło? To, że pan sędzia dystrybuował materiały propagandowe Viktora Orbana - powiedział. Wskazał, że była to tylko jedna kategoria z wielu rzeczy, które były na tym profilu, obecnie zamkniętym.
Jak pisaliśmy w tvn24.pl, w mediach społecznościowych funkcjonuje konto pod imieniem i nazwiskiem Konrada Mielcarka. Wcześniej było dostępne dla wszystkich, teraz jest ustawione już jako prywatne. Nie udało się nam skontaktować z sędzią, by potwierdzić, że rzeczywiście należy do niego.
Bodnar: sędzia świadomie podjął decyzję
Bodnar w "Faktach po Faktach" mówił też o sytuacji w polskim sądownictwie. Jego zdaniem wynika ona z tego, że w 2018 roku decyzje w sprawie sędziów podejmowała upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa. W 2017 roku Zjednoczona Prawica zmieniła prawo i 15 członków wybieranych do KRS spośród sędziów wybrał Sejm, a nie - jak wcześniej - sędziowie.
- I akurat ten sędzia, o którym mówimy, awansował w 2021 roku. Czyli świadomie podjął decyzję, że pomimo tego głębokiego kryzysu sądownictwa, który mamy, on decyduje się na to, żeby iść wyżej i żeby dostać awans - opisywał Bodnar. - Jeszcze w międzyczasie był komisarzem wyborczym [w Siedlcach, od 2023 roku, wciąż nim jest - red.] - dodał.
Bodnar: prokuratura powinna była się zabezpieczyć
W ocenie Bodnara prokuratura popełniła błąd, nie wnioskując o wyłączenie sędziego Mielcarka ze sprawy Romanowskiego.
- Ja myślę, że prokuratura za bardzo zawierzyła w brzmienie tego artykułu, który mówi o sprzeciwie. Czyli prawdopodobnie uznała, że skoro tam jest sprzeciw, to jest przesądzone, to co się będziemy tutaj bawili w jakieś wyłączenia - powiedział senator.
Sędzia Mielcarek uznał, że przepis stanowiący, że list żelazny wydaje się na wniosek lub za zgodą prokuratora, jest niezgodny z konstytucją i nie zastosował go, wydając swoje postanowienie.
- W tej sytuacji myślę, że trzeba się na różne sposoby ubezpieczać, tak, żeby nie pojawiały się takie przypadki. Miejmy nadzieję, że po złożeniu zażalenia sąd drugiej instancji sprawę należycie rozpozna - skomentował Bodnar.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.