Teściowie nie przeżyli, mąż uszedł z życiem. „Grzybowa morderczyni” pozostanie w więzieniu

Erin Patterson, która przez zbrodnię stała się znana całej Australii, pozostanie w więzieniu do końca życia – podaje BBC. Tak zdecydował sąd, który odrzuciła apelację kobiety skazanej za zabójstwo trojga krewnych w stanie Wiktoria.
Erin Patterson pozostanie w więzieniu (fot. JOEL CARRETT) /Shutterstock
52-letnia kobieta we wrześniu tego roku została uznana znana za winną zamordowania trzech członków rodziny oraz usiłowania zabójstwa kolejnej osoby. Do zbrodni doszło w 2023 roku, kiedy Patterson podała bliskim obiad z muchomorami. W mediach zyskała przydomek „grzybowa morderczyni”. Skazano ją na dożywotnie więzienie, o warunkowe zwolnienie mogła się ubiegać po 33 latach ze względu na „trudne warunki panujące w więzieniu”, z jakimi prawdopodobnie będzie musiała się zmierzyć.
Patterson nie zgadzała się z wyrokiem. W sierpniu jej obrońcy wskazali na siedem podstaw odwołania. Jednym z argumentów była wpadka dotycząca miejsca zakwaterowania ławników. Przedstawiciele ławy przysięgłych mieli nocować w tym samym hotelu co prokuratorzy, kluczowy świadek i media. Zdaniem obrońców miało to ogromny wpływ na wyrok. Twierdzili również, że niektóre dowody przedstawione ławie przysięgłych były nieistotne i miały charakter stronniczy – na przykład dane lokalizacyjne sugerujące, że Patterson odwiedzała obszary, na których można znaleźć muchomory, oraz posty na Facebooku, w których skarżyła się na teściów. Zarzucali też sędziemu odrzucenie innych, ważnych dowodów. Wskazywali też na niespójność oskarżycieli w argumentacji dotyczącej motywu zbrodni.
Sędziowie byli jednak nieugięci i na wniosek oskarżycieli jeszcze zaostrzyli karę. W procesie apelacyjnym ocenili, że zachowanie 52-latki należy „potępić w najostrzejszych słowach”, a jej zbrodnia była „zaplanowana z premedytacją i niezwykle bezlitosna”.
Doszliśmy do wniosku, że sprawa dotyczyła tak szokującej zbrodni, że ustalenie okresu z możliwością zwolnienia warunkowego jest niewłaściwe – powiedział przed sądem sędzia Stephen McLeish w imieniu składu sędziowskiego.
Teraz Patterson ma 28 dni na decyzję, czy wniesie sprawę do Sądu Najwyższego Australii.
Wellington z muchomorami
O procesie kobiety mówiła cała Australia. Patterson dla swoich krewnych przygotowała wołowinę Wellington z muchomorami sromotnikowymi. Grzyby sromotnikowe zawierają toksyny, które hamują produkcję białek w komórkach wątroby, co powoduje obumieranie komórek i możliwą niewydolność wątroby około dwóch dni po spożyciu.
Kolacji nie przeżyli jej byli teściowie – Don i Gail Patterson, a także siostra teściowej Heather. Na kolacji był też mąż Heather, lokalny pastor. Mężczyzna zjadł wołowinę, ale przeżył. Przez kilka tygodni leżał w szpitalu i nadal boryka się z problemami zdrowotnymi, które wywołał zatrucie.
Były mąż skazanej też miał uczestniczyć w obiedzie. W ostatniej chwili odwołał spotkanie – później podejrzewał, że jego żona przez lata wielokrotnie próbowała go otruć.
W procesie najważniejsze okazały się dowody wskazujące, że Patterson kupiła suszarkę do grzybów, który później wyrzuciła, a na urządzeniu znaleziono ślady muchomora sromotnikowego. Prokurator zarzucił jej także „cztery zaplanowane oszustwa”, w tym sfabrykowanie choroby nowotworowej jako pretekstu do zaproszenia gości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.