Podczas zatrzymania Piotra W. zniknęły pieniądze? Policja wydała oświadczenie
Po tym, jak sąd wydał decyzję o braku zasadności zastosowania wobec Piotra W. tymczasowego aresztu, mężczyzna udzielił wywiadu Telewizji Republika, w którym opisał okoliczności zatrzymania. Jak wskazywał, w jednej z kieszeni kurtki miał dwa banknoty po 100 zł, które miały być przeznaczone na Fundację Klubu Gazety Polskiej.
Jak wynika z opublikowanego przez pełnomocników W. oświadczenia, kwota ta nie została ujęta w spisie depozytu. Sam zatrzymany twierdzi natomiast, że po opuszczeniu pomieszczeń policji nie odzyskał wspomnianych środków. Informował o tym również poseł PiS Michał Woś. "Nikt nie ujawnił ani nie pokazał, że oddaje z powrotem pieniądze. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo, co stało się z banknotami" - napisał w mediach społecznościowych.
Piotr W. stracił 200 zł? Policja wydała oświadczenie w sprawie depozytu zatrzymanego
Do sprawy ustosunkowała się stołeczna policja, wydając w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Jak poinformowano, przeprowadzone zostały czynności sprawdzające dotyczące zabezpieczenia pieniędzy podczas interwencji. Jak ustalono, policjant odnalazł w kieszeni kurtki mężczyzny dwa banknoty po 100 zł.
"Pieniądze te dołączono do gotówki zabezpieczonej w portfelu zatrzymanego (1330 złotych), a następnie przeliczono łącznie. Całą kwotę, czyli 1530 złotych, wpisano do kwitu depozytowego" - czytamy w oświadczeniu.
ZOBACZ: Głośne zatrzymanie Piotra W. Jest decyzja sądu w sprawie aresztu
Jak dowiadujemy się z komunikatu, przeprowadzono analizę monitoringu, która wykazała, że pieniądze z kurtki zostały uwzględnione w depozycie. "Z ustaleń kontroli wynika, że całość zabezpieczonej gotówki, w tym 200 złotych z kurtki, została wydana zatrzymanemu (...) Zgromadzony materiał nie potwierdza zatem, aby jakakolwiek ich część zaginęła podczas czynności policyjnych" - napisano.
Komunikat Komendy Stołecznej Policji w sprawie depozytu mężczyzny zatrzymanego w dniu 16 października przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. W opublikowanym przez pełnomocników zatrzymanego mężczyzny oświadczeniu, sporządzonym dzień po zatrzymaniu tj. 17 października 2026 roku, znalazł się zapis: „Dodatkowo ja miałem przy sobie pieniądze, ale tylko część została ujęta w spisie zatrzymanych rzeczy”. Wydział Kontroli KSP przeprowadził w związku z tym czynności sprawdzające dotyczące zabezpieczenia pieniędzy podczas interwencji 16 października 2026 roku. Z ustaleń wynika, że w kieszeni kurtki zatrzymanego policjant ujawnił dwa banknoty po 100 złotych. Pieniądze te dołączono do gotówki zabezpieczonej w portfelu zatrzymanego (1330 złotych), a następnie przeliczono łącznie. Całą kwotę, czyli 1530 złotych, wpisano do kwitu depozytowego. Analiza zapisu monitoringu potwierdziła, że pieniądze znalezione w kurtce zostały uwzględnione w depozycie. Z ustaleń kontroli wynika, że całość zabezpieczonej gotówki, w tym 200 złotych z kurtki, została wydana zatrzymanemu. Sporządzona po zatrzymaniu podejrzanego dokumentacja odnosi się więc do łącznej sumy zabezpieczonych pieniędzy. Zgromadzony materiał nie potwierdza zatem, aby jakakolwiek ich część zaginęła podczas czynności policyjnych. Policja traktuje zgłoszenia dotyczące prawidłowości wykonywanych czynności i zabezpieczania mienia z należytą powagą. Wnioski w tej sprawie oparto na analizie dokumentacji służbowej, rozpytaniu funkcjonariuszy oraz zapisie monitoringu. Należy nadmienić, że własne, niezależne czynności w przedmiotowym zakresie prowadzi również prokuratura.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 19, 2026
Zatrzymanie w czasie protestu pod Trybunałem Konstytucyjnym. Mężczyzna nie reagował na polecenia policji
Piotr W. został zatrzymany w piątek przy ulicy Marszałkowskiej przez policjantów zabezpieczających zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym. W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery funkcjonariusza uczestniczącego w interwencji. Widać na nim, że mężczyzna nie odpowiada na prośbę o okazanie dokumentu, następnie odpycha policjantów i ucieka.
ZOBACZ: Głośne zatrzymanie podczas protestu przed TK. Policja publikuje nagranie
Zostaje obezwładniony w przedsionku lokalu przy Marszałkowskiej. Krzyczy: "napadli na mnie" i "dusisz mnie". "Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku, w którym chciał się ukryć" - wskazała policja.
O miesięczny areszt dla Piotra W. zabiegała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Ostatecznie sąd nie przychylił się do wniosku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.