"Masywna eksplozja" przy polskiej granicy. Nowe informacje od premiera Donalda Tuska
Tusk: bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
W związku z atakiem Rosji blisko polsko-ukraińskiej poderwane zostały polskie myśliwce, a mieszkańcy Podkarpacia i Lubelszczyzny otrzymali alerty RCB. Niedaleko granicy wykryto zbliżający się do Polski odrzutowy bezzałogowy statek powietrzny - przekazał rzecznik DORSZ podpułkownik Jacek Goryszewski na antenie TVN24.
Do wydarzeń przy granicy odniósł się premier Donald Tusk, który rozmawiał z dziennikarzami na wspólnej konferencji z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem. Jak przekazał, komunikat o zagrożeniu odebrał wchodząc do sali.
Premier o szczegółach ataku
- Przed chwilą zakończył się masywny, bardzo brutalny atak Rosji na zachodnią część Ukrainy. Bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, koło Dorohuska, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową - przekazał premier. Jak mówił, "była bardzo masywna eksplozja".
Przypomniał, że "podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, a także dzisiaj w nocy". - Więc ten 17 września niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa - podkreślił. W czwartek mija 87. rocznica ataku Związku Radzieckiego na Polskę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.