Marcin Matczak o TK: to zamieszanie jest największym sukcesem Jarosława Kaczyńskiego
Przepychanki pod Trybunałem Konstytucyjnym. Głównymi aktorami Bąkiewicz i Borowski
Źródło wideo: TVn24
Źródło zdj. gł.: aweł Supernak/PAP
Marcin Matczak przyznał, że oglądanie scen, do których doszło w środę, sprawia mu dyskomfort. Według niego "to zaraz będzie regularna bitwa".
- Prawo jest po to, żeby takich scen nie było. Mam duże wątpliwości. Nawet jeżeli uda się tych legalnie wybranych sędziów umieścić, nielegalnie powstrzymywanych przez pana prezydenta i pana prezesa Święczkowskiego, Trybunał nie jest Telewizją Polską, którą można przejąć i zacząć nadawać. Nawet gdyby ten trybunał zaczął "nadawać", zacząłby wydawać wyroki, to w prawie najważniejsze jest rozpoznanie i uznanie - tłumaczył prawnik.
Rozmówca Konrada Piaseckiego przypomniał, że PiS "naznaczył Trybunał Konstytucyjny politycznością". - To, co teraz widzimy, jest takim zamieszaniem, że ludzie moim zdaniem nie wierzą, że on będzie neutralny. Jeśli uda się przejąć, nacisnąć wszystkie klamki i wszystkie zamki wymienić, to nie zmieni faktu, że jeśli trybunał coś wyda, to nagle cała Polska powie "to jest niezależny arbiter, musimy się go słuchać" - ocenił.
"Prezydent przegrywa 9:0"
Jednak zdaniem Matczaka TK nie został bezpowrotnie zszargany. - To, że Sejm jest zaangażowany w wybór tych sędziów, to nie jest wada. Jeśli na przykład prezydent Trump powołuje sędziów do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, to też jest ruch polityczny. I wiemy, że jeśli prezydent jest konserwatywny, to sędzia jest konserwatywny. Natomiast później dzieje się coś dziwnego albo pięknego: ten sam prezydent przychodzi ze swoją sprawą do tego trybunału czy sądu i przegrywa 9:0. W ten sposób sąd potrafi powiedzieć: zostałem wskazany przez polityków, ale jestem niezależnym arbitrem - opisywał prawnik.
- PiS potraktował Trybunał Konstytucyjny jako część Ministerstwa Sprawiedliwości. Jako swój przyczółek polityczny, aby zniszczyć idee kontroli. To im się udało. To zamieszanie jest największym sukcesem Jarosława Kaczyńskiego - ocenił.
Matczak przypomniał wcześniejsze wypowiedzi Kaczyńskiego o "imposybilizmie prawnym". - Marek Safian wtedy mówił "pani prezesie, ale to właśnie tak ma być". Trybunał i prawo jest po to, żeby polityk nie mógł wszystkiego - przytoczył Matczak.
Berek złożył ślubowanie. Przepychanki pod Trybunałem Konstytucyjnym
W środę grupa osób próbowała zablokować sędziom Trybunału Konstytucyjnego wjazd do budynku. Interweniowała policja. Wśród blokujących był między innymi Bąkiewicz (w kamizelce Ruchu Obrony Granic), a także politycy PiS Antonii Macierewicz i Mariusz Gosek.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, że "żadna anarchizacja życia publicznego ze strony bojówek związanych z PiS-em nie zastopuje procesu przywracania Trybunału Konstytucyjnego polskim obywatelom".
Maciej Berek złożył w środę w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jak powiedział, to "jego prawny obowiązek". W trakcie zaprzysiężenia zaznaczył, że robi to "wobec prezydenta". Karol Nawrocki nie był obecny podczas ślubowania.
Po złożeniu na piśmie dokumentu ślubowania w kancelarii prezydenta Berek przyjechał do TK, gdzie rozmawiał z prezesem Bogdanem Święczkowskim.
Kierwiński: trzy osoby zostały zatrzymane podczas akcji przed Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło: TVN24
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.