Mocne wystąpienie prezydenta w ONZ. "Jeden z najtrudniejszych momentów"
- 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych momentów od czasu powołania Organizacji. Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ - stwierdził Nawrocki.
- W chwili, gdy tworzono fundamenty ONZ, mój naród, ofiara dwóch totalitaryzmów, znajdował się pod dominacją jednego z nich, sowieckiej Rosji, a po paroletniej niszczycielskiej okupacji drugiego, Niemiec - mówił prezydent.
"Nie jest za późno". Nawrocki na sesji ONZ, wskazał na działania Rosji
- Zadośćuczynienie za tamten czas i tamte winy nigdy nie zostało poruszane. co stało w Polsce okazane. (...) Dzisiejsza agresywna polityka niektórych państw nie jest zatem zjawiskiem oderwanym od historii. Jest jej bezpośrednią konsekwencją. Państwo, które nie poniosło odpowiedzialności za swoje czyny, łatwiej ponownie sięga po te same narzędzia. Dlatego tak ważne jest, abyśmy dziś, jako wspólnota międzynarodowa, przywrócili pełne znaczenie zasadzie odpowiedzialności - zauważył prezydent.
- Od wielu lat przedstawiciele mojego państwa próbują na tej sali oraz na sali Rady Bezpieczeństwa wskazywać, że sytuacja, gdy stały członek Rosja usiłuje bezskutecznie, ale z pełnym okrucieństwa uporem podbić sprawę podbić sąsiednie państwo i zdestabilizować cały region jest zaprzeczeniem zasad, które wszyscy wyznajemy jako sygnatariusze Karty Narodów Zjednoczonych - dodał.
Zdaniem prezydenta Polski, Rosja destabilizuje sytuację w Europie "poprzez jawną napaść, przeprowadzanie operacji hybrydowych, aktów dywersyjnych i sabotażu, a także ignorując kolejne rezolucje tego Zgromadzenia".
- Wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych. Pogarda dla prawa międzynarodowego nie może jednak stać się normą. Nie jest za późno, by przywrócić prymat prawa międzynarodowego i wzmocnić fundamenty systemu, w którym zasady mają znaczenie, w którym społeczność międzynarodowa wspólnie i solidarnie sprzeciwia się zakazanej w Karcie Narodów Zjednoczonych agresji - zaznaczył.
Prezydent o działaniach Rosji. "Próba powrotu do koncertu mocarstw"
Karol Nawrocki zaznaczył, że Rosja "kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata, próbuje narzucić innym swoją wolę".
- W istocie kwestionuje tym samym prawo każdego narodu do samodzielnego decydowania o własnym losie. Neoimperialna i neokolonialna polityka to w gruncie rzeczy próba powrotu do świata, w którym o granicach, bezpieczeństwie i przyszłości państw i narodów decydowałyby nie one same, ale inne państwa uznające siebie za silniejsze i predystynowane do dominacji - zaznaczył.
- Wówczas siła zastępowałaby prawo. To próba powrotu do koncertu mocarstw. Nie może być na to zgody. To siła prawa powinna decydować, a nie prawo siły. Polska jest szczególnie świadoma konsekwencji rosyjskiego kolonializmu i imperializmu. Historia nauczyła nas, że wolność i suwerenność nie obronią się same. Dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby przeciwdziałać zagrożeniom, jakie coraz śmielej stawia przed nami agresywna polityka Kremla - zapewnił Nawrocki.
Prezydent Polski zapewnił też, że "jako przedstawiciel państwa sąsiadującego z Rosją" zaznacza, że "to nie my szukamy konfrontacji".
- Umacniamy nasze sojusze, rozwijamy armię i modernizujemy jej wyposażenie nie po to, by prowadzić wojnę, lecz po to, by jej zapobiec. Naszym celem jest odstraszanie i obrona. Obrona dwóch wartości, które stanowią również fundament Karty Narodów Zjednoczonych: Wolności i suwerenności - wskazał. Nawrocki podkreślił też, że Polska niezmiennie postrzega NATO jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa.
Tekst jest aktualizowany...
Prezydent Nawrocki rozmawiał z Trumpem. Przydacz o szczegółach
Wcześniej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że prezydent Nawrocki rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem m.in. o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz współpracy inwestycyjnej amerykańskich firm z Polską.
Podczas trwającej wizyty w USA z okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Karol Nawrocki i jego małżonka wzięli we wtorek udział w recepcji powitalnej wydawanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa i jego małżonkę Melanię Trump.
ZOBACZ: Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem. Marcin Przydacz o szczegółach
- Decyzja (ws. bazy USA - red.) została już wypracowana, więc poza potwierdzeniem tego faktu ze strony prezydenta Donalda Trumpa niewiele już więcej na poziomie prezydenckim można wykonać. Teraz jest zadanie dla Ministra Obrony Narodowej, wiceministrów, dyrektorów, Wojska Polskiego, aby przekuć tę deklarację i gotowość polityczną w konkretne decyzje - podkreślił Przydacz.
Wśród takich decyzji wymienił m.in. znalezienie lokalizacji dla bazy.
Przydacz powiedział, że Nawrocki rozmawiał też z Trumpem o współpracy inwestycyjnej. - Jest szereg firm amerykańskich, które rozważają rozlokowanie swoich inwestycji w Warszawie, o czym wie oczywiście i polska strona rządowa, która prosiła pana prezydenta o wsparcie, wstawienie się w Białym Domu na rzecz tych inwestycji - stwierdził. Dodał, że rozmowy z amerykańskimi firmami dotyczą m.in. serwisowania amerykańskiego sprzętu w Polsce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.