Ważne słowa papieża po ewakuacji Ołeszek. Apel na Placu Świętego Piotra
Nawiązując do sobotnich wydarzeń w Ukrainie, Leon XIV wspomniał o niedawnej "akcji humanitarnej na rzecz cywilnej ludności w mieście Ołeszki". Wyraził nadzieję, że współdziałanie obu stron konfliktu przy tej operacji przełoży się na coś więcej niż jednorazowy gest.
– Pragnę, aby współpraca między stronami, która umożliwiła ten słuszny gest człowieczeństwa, sprawiła, że wzrośnie wola dialogu, i doprowadziła do nowych konkretnych inicjatyw pokojowych – powiedział Leon XIV.
Po apelu papież modlił się za wszystkich ludzi cierpiących z powodu wojen.
Ewakuacja z oblężonego miasta
Ołeszki to miasto w obwodzie chersońskim, leżące na południu Ukrainy, na kontrolowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Drogi dojazdowe do niego były zaminowane, a okolice patrolowały rosyjskie drony, uniemożliwiając mieszkańcom samodzielne opuszczenie terenu. Według informacji podawanych przez USA, bez dostępu do żywności i wody pitnej pozostawało tam ok. 2 tys. osób, w tym 50 dzieci.
Sobotnia akcja ewakuacyjna odbyła się dzięki lokalnemu zawieszeniu broni, wynegocjowanemu przez Ukrainę i Rosję przy wsparciu i koordynacji ze strony pierwszej damy USA Melanii Trump. Wraz z ewakuowanymi do miasta dostarczono pomoc humanitarną.
Wszystkich Świętych: powołanie każdego człowieka
W dalszej części niedzielnych rozważań Leon XIV nawiązał do dnia Wszystkich Świętych, podkreślając, że uroczystość wskazuje na "wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków".
– Dziś czcimy wszystkich świętych: zarówno tych, których świętość Kościół potwierdził, jak i niezliczonych innych, nieuznanych oficjalnie, znanych jedynie Bogu – powiedział papież.
Charakteryzując tych, których Kościół nazywa świętymi, Leon XIV zwrócił uwagę na ich cichość, gotowość do przebaczania i nieuzbrojone serce: – Są to ludzie ubodzy w duchu, lecz bogaci w miłość Boga. Ich twarze są zroszone łzami, lecz ukojone modlitwą. Są cisi wobec przemocy, a Ojciec ich wynagradza. Łakną sprawiedliwości i doznają nasycenia w głębi sumienia. Są gotowi przebaczać i sami zostają ogarnięci miłosierdziem. Są nieuzbrojeni w sercu, lecz pozostają pod opieką Boga – mówił Leon XIV.
Papież zaznaczył, że "świętości nie da się zredukować do obliczeń, podobnie jak dobra, które wszyscy święci szerzyli wokół siebie na świecie". Ich gesty miłości – jak podkreślił – "przekraczają rachuby chciwości i przeciwstawiają się przemożnej sile zła, zdającego się niekiedy brać górę".
Na zakończenie rozważań Leon XIV zaapelował, by uroczystość Wszystkich Świętych traktować jako przypomnienie, że "świętość nie jest przywilejem dla nielicznych, lecz powszechnym powołaniem, skierowanym do każdego z nas tam, gdzie żyjemy".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.