Andrzej Duda o sytuacji wokół PiS: Nie opowiadam się po żadnej stronie

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 12 października (11:11)
Nie podoba mi się ten spór. Nie opowiadam się po żadnej stronie. Przede wszystkim czekałem na dobry program, który pokazałaby Zjednoczona Prawica. Na tym mi najbardziej zależało - powiedział w Radiu RMF24 były prezydent Andrzej Duda, komentując aktualną sytuację w Prawie i Sprawiedliwości. Podkreślił, że trudna sytuacja prawicy była jednym z powodów słabego wyniku kandydata PiS Michała Drewnickiego, który nie wszedł do II tury wyborów na prezydenta Krakowa.
Były prezydent Andrzej Duda (Fot. Wojtek Jargiło) /PAP
Były prezydent RP i Krakowianin Andrzej Duda w niedzielę był gościem krakowskiego wieczoru wyborczego w RMF FM i Radiu RMF24, w którym komentował wyniki II tury wyborów na prezydenta tego miasta. Wygrał zdecydowanie Łukasz Gibała, który pokonał kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Monikę Piątkowską.
Andrzej Duda był pytany przez prowadzącego Piotra Salaka nie tylko o wynik II turze, lecz także aktualną sytuację m.in. w Prawie i Sprawiedliwości oraz o wynik, jaki w tych wyborach osiągnął kandydat PiS Michał Drewnicki. Polityk PiS zdobył 17 procent poparcia i nie wszedł do finałowej rozgrywki.
To jest jeszcze człowiek bardzo młody jak na „warunki krakowskie” - stwierdził nasz rozmówca. Tak, ja przypominam sobie przecież moje starty tutaj w Krakowie w wyborach prezydenckich w 2009 r., kiedy też byłem tym trzecim kandydatem, a więc nie wszedłem do drugiej tury. Ten wynik wtedy był lepszy, ale też nie był oszałamiający w porównaniu do konkurentów. Miałem wtedy 38 lat i byłem - jak Krakowianie wtedy mówili - „strasznie młody” - dodał.
Zapytany o to, czy czuje się rozczarowany wynikiem, jaki osiągnął kandydat PiS, stwierdził, że „oczywiście cieszyłby się, gdyby wynik był lepszy”.
Podkreślił jednocześnie, że „kolega Drewnicki trafił na bardzo trudny czas”.
Dla prawicy (trudny - red.) generalnie, bo to był moment, w którym doszło do podziału Prawa i Sprawiedliwości, w którym doszło do odejścia ogromnej grupy posłów. To wzbudziło też ogromny niepokój wewnątrz całego środowiska. To był trudny moment, bardzo trudny moment - stwierdził były prezydent.
Dopytywany o to, czy mówiąc o „trudnym momencie”, ma na myśli bardziej Jarosława Kaczyńskiego czy może Mateusza Morawieckiego, odparł:
To był trudny moment w ogóle dla prawicy, to jest trudny moment dla szeroko pojętego środowiska Prawa i Sprawiedliwości.
Dodał, że „to na pewno nie pomogło kandydatowi PiS”.
Były prezydent zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza opowiadać się po którejkolwiek ze stron tego sporu wokół środowiska Prawa i Sprawiedliwości. Po żadnej stronie się nie uważam w tym sporze. Nie podoba mi się ten spór. Przede wszystkim czekałem na dobry program, który pokazałaby Zjednoczona Prawica. Na tym mi najbardziej zależało - wskazał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.