Śmigłowiec runął na ziemię. Są ofiary śmiertelne

Trzy osoby zginęły, a czwarta została ranna po tym, jak helikopter rozbił się we wtorek wieczorem w rejonie Chatsworth w Los Angeles – poinformowała tamtejsza straż pożarna cytowana przez agencję Reutera. Z doniesień medialnych wynika, że była to maszyna jednej ze stacji telewizyjnych.
Służby na miejscu katastrofy/fot. Blake Fagan /AFP/East News
Służby, które przyjechały na miejsce katastrofy w rejonie Chatsworth w Los Angeles, stwierdziły zgon trzech osób. Czwarta, ranna, trafiła do szpitala. Nie wiadomo, jaki jest jej stan.
Do katastrofy śmigłowca doszło po wypadku drogowym w okolicy, w którym uczestniczył autobus i osobówka. Zginęły w nim co najmniej dwie osoby.
Jak podała agencja Reutera, kilka helikopterów stacji telewizyjnych relacjonowało ten wypadek. To właśnie jeden z nich miał być maszyną, która się rozbiła. Wskazują na to również nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych.
Burmistrz Los Angeles Karen Bass powiedziała, że jest zdruzgotana tym zbiegiem tragicznych wydarzeń. Podziękowała też służbom ratunkowym za szybką reakcję.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu i Federalna Administracja Lotnictwa będą prowadzić dochodzenie w sprawie tej katastrofy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.