List żelazny dla Marcina Romanowskiego. Fala komentarzy ze strony rządowej
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny Marcinowi Romanowskiemu - poinformował w środę mecenas Bartosz Lewandowski. - Moim zdaniem jest to bardzo mądra decyzja - skomentował adwokat i dodał, że orzeczenie sądu jest nieprawomocne.
- W momencie uprawomocnienia się tego orzeczenia upada, mówiąc kolokwialnie, zarówno tymczasowe aresztowanie, Europejski Nakaz Aresztowania, list gończy i Marcin Romanowski będzie mógł bezpiecznie przyjechać do Polski - powiedział Lewandowski. Były wiceminister sprawiedliwości będzie mógł odpowiedzieć w sprawie Funduszu Sprawiedliwości bez obawy o zatrzymanie.
List żelazny dla Romanowskiego. Decyzję sądu skomentowali posłowie
Chwilę po ogłoszeniu decyzji sądu w sieci pojawiły się komentarze polityków strony rządzącej. Jednym z nich był Roman Giertych, który w przeciwieństwie do mecenasa Lewandowskiego, stwierdził, że środowe orzeczenie było "delikatnie mówiąc niezbyt mądre". Uargumentował swoje zdanie słowami o tym, że "zachęca to wszystkich podejrzanych do natychmiastowej ucieczki do Naddniestrza i wysyłania wniosków o list żelazny".
ZOBACZ: Marcin Romanowski dostał list żelazny. Może wrócić do kraju
"Jeżeli takie orzeczenie utrzymałoby się to grozi całkowity paraliż wymiaru sprawiedliwości" - napisał polityk Koalicji Obywatelskiej. Dodał, że mowy o liście żelaznym nie ma polskiej Konstytucji. "Osobiście uważam, że kuriozalne orzeczenie. I pewnie upadnie z hukiem w Sądzie Apelacyjnym" - ocenił Giertych.
Orzeczenie w sprawie Romanowskiego jest delikatnie mówiąc niezbyt mądre, bo zachęca wszystkich podejrzanych do natychmiastowej ucieczki do Naddniestrza i wysyłania wniosków o list żelazny. Jeżeli takie orzeczenie utrzymałoby się to grozi całkowity paraliż wymiaru sprawiedliwości.…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) September 30, 2026
W tej sprawie wypowiedział się również poseł Polski 2050 Paweł Śliz, który również jest adwokatem. Ten z kolei zgodził się z decyzją sądu i mecenasem Lewandowskim. "Dobrze, że sąd wydał list żelazny, i dobrze, że Romanowski go dostał. Dobro wymiaru sprawiedliwości czasem wymaga ustępstw" - napisał Śliz.
Stwierdził, że w tej sprawie najważniejsze jest "złapanie króliczka", a otrzymanie listu żelaznego nie jest przywilejem. Następnie zwrócił się bezpośrednio do Marcina Romanowskiego. "Uciekł Pan przed sądem, bo jest Pan tchórzem. Opowiadał Pan o prześladowaniach, a teraz wraca Pan dopiero wtedy, gdy sąd dał Panu gwarancję, że nie trafi Pan do aresztu. Niewinny człowiek nie potrzebował wyjazdu za granicę, żeby się bronić. Pan potrzebował" - dodał poseł.
Dobrze, że sąd wydał list żelazny, i dobrze, że Romanowski go dostał. Dobro wymiaru sprawiedliwości czasem wymaga ustępstw. Tu nie chodzi o to, żeby gonić króliczka, tylko żeby go złapać. To też pokazuje, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa. List żelazny to zwykła…
— Paweł Śliz (@SlizPawel) September 30, 2026
Żurek o liście żelaznym dla Romanowskiego. "Szczyt hipokryzji"
Na temat listu żelaznego dla Romanowskiego wypowiedział się również Waldemar Żurek. Na antenie Polsat News powiedział, że prokuratura powinna odwołać się od wydanej w środę decyzji o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu.
- List żelazny daje się z reguły wtedy, kiedy jakaś osoba gwarantuje, że będzie współpracować z prokuraturą. Tutaj widzieliśmy publiczne oświadczenie pana Romanowskiego, który przecież był zatrzymany i były publiczne oświadczenia, że on nie będzie nigdzie uciekał, nie będzie się chował, a następnie całym swoim działaniem zaprzeczył tego typu zapewnieniom składanym publicznie - stwierdził minister sprawiedliwości, prokurator generalny.
ZOBACZ: Sędzia uzasadnił wydanie listu żelaznego Romanowskiemu. "Lepsza decyzja"
W tej sprawie zamieścił następnie również wpis w mediach społecznościowych. "Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry" - napisał Żurek i potwierdził, że prokuratura złoży zażalenie od tej decyzji.
"Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości? To neosędzia Konrad Mielcarek. Awansowany do Sądu Okręgowego przez upolitycznioną neo-KRS. Komisarz wyborczy z nadania ekipy Ziobry. Sygnatariusz list poparcia do neo-KRS dla Stanisława Zduna - jednego z przedstawicieli tamtego układu zamkniętego. Człowiek, którego orzeczenia Sąd Apelacyjny w Warszawie musiał już uchylać z powodu wadliwości powołania i braku niezależności sądu" - napisał minister.
Szef resortu sprawiedliwości, podkreślił, że, zgodnie z przepisami wprowadzonymi przez PiS, list żelazny nie może zostać wydany bez zgody prokuratora. "Szczyt hipokryzji" - dodał.
"Gdy te same przepisy uderzają w obywateli - mają działać bezlitośnie. Gdy uderzają w partyjnego kolegę - nominat tamtej władzy wyrzuca ustawę do kosza. Zasada 'swoi chronią swoich' tutaj nie zadziała" - zapewnił na koniec.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 30, 2026Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry.
Prokuratura złoży ZAŻALENIE na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego.
Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w…
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.