Pilot chciał dokonać "ataku terrorystycznego". Jest potwierdzenie
Okoliczności zdarzenia, motywy sprawcy, a także zbadanie dowodów rzeczowych i cyfrowych są nadal przedmiotem trwającego śledztwa – podał prokurator, cytowany przez emiracką agencję WAM.
Atak miał miejsce w środę podczas lotu na trasie Dubaj-Tel Awiw. Samolot przewożący 182 osoby został przekierowany do Tabuku w Arabii Saudyjskiej, gdzie lądował awaryjnie.
Podczas ataku poważnie ranny został pochodzący z Bombaju kapitan Smit Machchhar, mimo to udało mu się otworzyć drzwi kokpitu, co umożliwiło pasażerom wejście do środka i obezwładnienie napastnika, podczas gdy Boeing 737 gwałtownie opadał – poinformowali świadkowie i władze izraelskie. Mężczyzna został okrzyknięty bohaterem, a światowi przywódcy podkreślają, że pomógł zapobiec potencjalnej katastrofie.
Kapitan, który przechodzi rekonwalescencję w szpitalu w Abu Zabi, w piątek w wideorozmowie z premierem Indii Narendrą Modim opowiedział o całym zdarzeniu. – Miałem wiele ran. Upadłem, walczyłem o życie. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jeśli nie wstanę (...) pasażerowie stracą życie – mówił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.