Komentują ostatni klip promujący Polskę. "Wszystkie na jedno kopyto"
Polska Organizacja Turystyczna od kilku tygodni publikuje kolejne klipy z wysokobudżetowej kampanii "POLAND. More than you expected" (z ang. "Polska. Więcej, niż się spodziewałeś"), w której udział biorą znani Polacy, tacy jak Robert Lewandowski czy Anja Rubik, ale również amerykański aktor o polskich korzeniach Jesse Eisenberg. Znane osoby osadzone w każdym z klipów w dużych polskich miastach mają zachęcać w spotach zagranicznych turystów do odwiedzenia naszego kraju.
"W ramach kampanii prowadzonej na pięciu rynkach zagranicznych pokazujemy, że Polska ma do zaoferowania znacznie więcej, niż można się spodziewać. Na finał zabieramy turystów do Krakowa – miasta, w którym tysiąc lat historii można odkryć podczas jednego spaceru!" - przekazała Polska Organizacja Turystyczna, publikując spot.
DLA CIEBIE
Hyundai na Paris Motor Show 2026
DLA CIEBIE
"Zaczynasz na Wawelu, zamku królów Polski. Schodzisz do jaskini tuż pod wzgórzem, w której według legendy mieszkał smok. Kwadrans później patrzysz w oczy 'Damie z gronostajem', jednemu z nielicznych zachowanych obrazów Leonarda da Vinci. Po drodze kupujesz obwarzanka, prosto z pieca" - dodano, podkreślając, że "Kraków zamyka naszą podróż po Polsce, ale dla zagranicznych turystów może być początkiem odkrywania kraju, który zaskakuje na każdym kroku!".
Tym razem w spocie pojawił się Robert Lewandowski i Jesse Eisenberg, a turystów w Krakowie wita "król Polski".
"Oni się naprawdę uparli, żeby Polacy ich znienawidzili, a obcokrajowcy wyśmiali. Doceniam konsekwencję" - napisała na platformie X posłanka Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska.
"Dejcie już spokój z tymi klipami. Wszystkie na jedno kulawe kopyto" - dodał od siebie dziennikarz Newsweeka Jacek Gądek.
"Więcej takich tragicznych kampanii promujących Polskę! Może chociaż trochę ubędzie inwestorów skupujących mieszkania na najem krótkoterminowy :)" - podsumował z kolei radny Warszawy Jan Mencwel.
"Pomijając tradycyjnie już koszmarny poziom spotu, to czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego ten 'King of Poland' w żaden sposób się nie nazywa? Czyżby uznali że nie chcą dewastować pamięci po kolejnym wielkim Polaku?" - pyta pod klipem dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk.
"Przynajmniej nie zrobili tym razem dubbingu Lewemu..." - stwierdził też Adam Kościelak związany z Partią Razem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.