Donald Tusk precyzuje informacje o rosyjskim ataku. Dwóch zdarzeń nie potwierdza
Odnosząc się do nocnych ataków Rosji na terytorium Ukrainy, szef rządu podkreślił, że "ważna jest precyzyjna informacja". — Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia oraz skład pociągu towarowego na bocznicy — powiedział.
— Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów — Warszawa, które się pojawiały nie tylko u nas w mediach, ale też w niektórych relacjach ze strony ukraińskiej, nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń — zaznaczył Tusk.
Czytaj nas częściej w Google
Odniósł się także do spekulacji, że została naruszona polska przestrzeń powietrzna. — Spekulacji, że coś wleciało od strony ukraińskiej, czyli rosyjskiej w tym znaczeniu, też nie potwierdzamy. Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej — powiedział premier.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z uderzenia drona w rejonie pociągu pasażerskiego. Pasażerowie zostali ewakuowani — wśród nich nie było Polaków. Pociąg przed godz. 16 dotarł, z kilkugodzinnym opóźnieniem dotarł do stacji Warszawa Wschodnia.
"Nie jesteśmy w stanie potwierdzić". Komendant Straży Granicznej o sytuacji przy granicy
Incydent skomentował także komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan.
— Około godziny 8.27 doszło również do kolejnego uderzenia po stronie ukraińskiej na bocznicę kolejową i z naszych informacji uzyskanych od strony ukraińskiej wynika, że dron uderzył w lokomotywę pociągu towarowego. Skład tego pociągu składał się z pustych cystern, więc to są nasze informacje, które uzyskaliśmy od strony sąsiedniej — poinformował gen. Bagan. Dodał również, że w mediach pojawiały się inne informacje, jednak — jak wyjaśnił — nie są w stanie ich w 100 proc. potwierdzić.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.