Sędzia Trybunału Konstytucyjnego o Bogdanie Święczkowskim: ma taki zwyczaj
Korwin-Piotrowska: Święczkowski nie chciał wpuścić nas do holu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Anna Korwin-Piotrowska komentowała środowe zamieszanie w Trybunale Konstytucyjnym. Prezes TK Bogdan Święczkowski blokował wejście do pokoi sędziowskich i wypchnął z korytarza sędziego Macieja Berka, który wcześniej złożył ślubowanie w Sejmie.
Sędzia powiedziała, że była "częściowo" świadkiem tych wydarzeń. - Zanim nie wpuścił pana sędziego Berka już do tak zwanego korytarza, który wedle pana Święczkowskiego jest tylko specjalnym miejscem dla niezwyczajnych ludzi, to byłam też świadkiem, jak pan Święczkowski nie chciał nas w ogóle wpuścić do holu na pierwszym piętrze, kiedy wchodziliśmy po schodach - mówiła.
- Powiedział, że nas tam nie zapraszał, że zaprasza tylko pana Berka i nie życzy sobie, żebyśmy tam wchodzili - opisała. - Ale jakoś nie posłuchaliśmy i weszliśmy do holu - dodała sędzia.
Sędzia TK o Bogdanie Święczkowskim: ma taki zwyczaj
Korwin-Piotrowska relacjonowała, iż później prezes TK "wyraził pretensję, że szef SOP-u nie uprzedził pana Święczkowskiego o tej wizycie". - Pan Święczkowski ma taki zwyczaj, że wszystkich gości najpierw wita w ten sposób, że ma pretensje, że coś się nie wydarzyło. Kiedy przyszli prezesi Trybunału Konstytucyjnego w maju, to również udzielił im reprymendy, że zasady savoir-vivre - cytuję - wymagają, żeby o takiej wizycie uprzedzić - opisała.
Mówiła, że następnie sędziowie weszli na górę. - Chwilkę trwały te właśnie reprymendy. Pan sędzia Berek zadał pytanie, czy to już wszystkie kwestie porządkowe, jakie pan prezes chce wygłosić, jeśli tak - powiedział - to może przejdźmy do rozmowy. No i pan Święczkowski udał się za panem sędzią Berkiem do pokoju, w którym rozmawiali - relacjonowała.
Bogdan Święczkowski i Maciej Berek w TK
Źródło: TVN24
Sędziowie - według relacji Korwin-Piotrowskiej - oczekiwali na Berka z zamiarem odwiedzin "części sędziowsko-sekretarskiej". - Kiedy sędzia Berek wyszedł, postanowiliśmy tam się udać i ja kątem oka widziałam albo usłyszałam z tyłu, że wychodzi pan Święczkowski, który protestował, że to jest zamknięte pomieszczenie, że bez jego zgody nie wolno się tam dostać - powiedziała.
Korwin-Piotrowska opisała, że sędzia Sławomir Patyra zdążył otworzyć przejście do korytarza i razem tam weszli, po czym drzwi się zamknęły. - W związku z tym wprost nie byłam świadkiem tych wydarzeń, które miały miejsce, czyli tarasowania drzwi panu sędziemu Berkowi przez pana Święczkowskiego - wyjaśniła.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska została wybrana przez Sejm w marcu wraz z pięciorgiem innych sędziów. Do tej pory z sześciorga sędziów tylko dwoje zostało zaproszonych przez prezydenta Karola Nawrockiego do złożenia ślubowania - Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Pozostali sędziowie ślubowali w Sejmie i nie są dopuszczani do orzekania przez Bogdana Święczkowskiego.
We wtorek Komisja Wenecka opublikowała opinię w sprawie ślubowania sędziów. Jej zdaniem prezydent powinien niezwłocznie odbierać ślubowania.
W sytuacji, gdy prezydent opóźnia lub odmawia przyjęcia ślubowania, zdaniem Komisji Weneckiej należy umożliwić osobom wybranym przez Sejm złożenie ślubowania w inny sposób. Zaznaczono, że w takiej sytuacji należy "zachować istotne elementy", w tym złożenie ślubowania "w określonej formie, należytego sprawdzenia jego wykonania oraz skierowania go do Prezydenta i przekazania mu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.