The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Węgierskie polowanie na poprzedników. Peter Magyar ruszył z "Oczyszczającym Ogniem"

Translate

W poniedziałek, 28 września, na nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Krajowego posłowie zdecydowali o zawieszeniu trzech immunitetów, wśród nich immunitetu samego premiera.

Péter Magyar już wcześniej zadeklarował, że zgodzi się na przegłosowanie zawieszenia jego immunitetu. Chodzi o sprawę sprzed dwóch lat, o kradzież i zniszczenie telefonu. Dwa tygodnie po wyborach do Parlamentu Europejskiego – które, co warto podkreślić, dla TISZY, partii dopiero co obecnej na węgierskiej scenie politycznej, zakończyły się świetnym wynikiem – w jednym z klubów w stolicy doszło do sprzeczki między liderem a mężczyzną, który go filmował.

Przyszły premier miał wyrwać mu telefon, a następnie celowo wyrzucić go do Dunaju. Mężczyzna złożył wówczas zawiadomienie o kradzieży. Węgierska prokuratura wystąpiła do Parlamentu Europejskiego z wnioskiem o uchylenie immunitetu Magyara. Lider TISZY uzyskał w tych wyborach mandat europosła, jednak zajęty kampanią w zasadzie w ogóle nie pojawiał się w Brukseli ani w Strasburgu. Wniosek przepadł, uznano bowiem, że państwo węgierskie pod rządami koalicji Fidesz-KDNP próbuje wszcząć proces polityczny, którego celem jest uniemożliwienie Magyarowi startu w wyborach parlamentarnych w 2026 r.

Obecna rzeczywistość polityczna jest jednak zupełnie inna. Przed tygodniem, 22 września, Prokuratura Generalna zażądała uchylenia immunitetów – poza Magyarem także byłych ministrów: Balázsa Hankó z Fideszu, od 2024 r. ministra kultury i innowacji, oraz Miklósa Sesztáka z KDNP, partii koalicyjnej wobec Fideszu, niegdyś ministra rozwoju regionalnego.

Komisja immunitetowa zajęła się wnioskami w poniedziałek o 7:30, a następnie parlament przegłosował zawieszenie immunitetów. Péter Magyar poprosił członków partii o głosowanie za wnioskiem – opowiedziało się za nim 139 posłów (TISZA liczy 140 członków). Zniszczony telefon miał kosztować ponad 100 tys. forintów. Według portalu 24.hu od wartości telefonu zależy, czy w razie prawomocnego wyroku skazującego premier straciłby mandat poselski, czyli czy sprawa zostanie zakwalifikowana jako występek, czy jako poważniejsze przestępstwo.

Warto wskazać, że w ostatnim czasie Péter Magyar ogłosił, iż chce całkowitej likwidacji immunitetu w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego. Lider TISZY jest pierwszym premierem, który został pozbawiony immunitetu.

"Węgry są wreszcie krajem, w którym czyny mają konsekwencje"

"Wczorajszy dzień był ważny. Po długich dziesięcioleciach kłamstw wiele milionów Węgrów mogło po raz pierwszy doświadczyć, co naprawdę oznacza zmiana ustroju i równość wobec prawa. Węgry są wreszcie krajem, w którym czyny mają konsekwencje"

W ten sposób odniósł się do zatrzymania dwóch wspomnianych byłych ministrów: Hankó i Szesztáka. Pierwszy został zatrzymany w związku z nieprawidłowościami wokół Narodowego Funduszu Kulturalnego, sięgającymi 206 mln zł. Szeszták z kolei usłyszał zarzuty przyjęcia łapówki w wysokości 155 mln zł w spółce Volánbusz (dla uproszczenia można ją nazwać odpowiednikiem PKS).

Balázs Hankó miał się ukrywać w budynku parlamentu po głosowaniu, w którym zniesiono jego immunitet. Późnym popołudniem przewodnicząca Zgromadzenia Krajowego Ágnes Forsthoffer przekazała mu pismo, w którym domagała się opuszczenia gmachu. Podkreśliła, że niedopuszczalne jest traktowanie budynku Zgromadzenia Krajowego jako schronu. Sam poseł oświadczył, że gmachu nie opuści. Forsthoffer stwierdziła z kolei, że w trosce o godność parlamentu nie dopuści "do nagrywania skandalizujących materiałów przygotowywanych dla doraźnych korzyści politycznych". Ostatecznie o godz. 919:30 Hankó opuścił budynek.

Towarzyszyli mu posłowie Fideszu, sympatyzujące z byłą władzą media oraz tłum dziennikarzy. Transmisję z zatrzymania prowadzono na oficjalnym kanale Viktora Orbána. Fidesz twierdzi, że zatrzymanie Hankó to polityczna zemsta i proces pokazowy. Były minister został odprowadzony przez rodzinę do terenowego Mercedesa. Podczas pakowania auta doszło jednak do zabawnej sceny, która nieco odebrała wydarzeniu dramaturgii: Hankó pakował rzeczy przez tylne drzwi, a gdy je zamknął, samochód dynamicznie ruszył i zostawił go pośród tłumu.

Dwóch byłych ministrów zatrzymanych

"Po niegodnej zabawie w chowanego i dotychczas najżałośniejszej transmisji na żywo w wykonaniu Orbána, pod koniec pierwszego poważnego dnia operacji »Oczyszczający Ogień« dwóch byłych ministrów jest w rękach organów ścigania" – brzmi kolejny wpis Pétera Magyara. Odnosi się w nim do operacji, której uruchomienie zapowiedział 22 czerwca br. w parlamencie. Jej celem ma być rozliczenie rządów Fidesz-KDNP, ujawnienie korupcji i pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którzy brali udział w "mafijnym" funkcjonowaniu państwa przez ostatnie 16 lat. Jej realizacja ma być związana także z rozpoczęciem działalności Narodowego Urzędu ds. Odzyskiwania i Ochrony Majątku.

Instytucja ma zapobiegać prywatnemu wzbogacaniu się na państwowym majątku oraz gwarantować transparentność wydatkowania środków publicznych (krajowych i unijnych), a także przeprowadzania zamówień publicznych. To superurząd powstały w pierwszych dniach lipca, jednak dopiero teraz wybrano jego prezesa i czterech zastępców. Urząd rozpoczyna właśnie pracę. Zatrudnieni w nim będą urzędnicy i funkcjonariusze delegowani z innych instytucji, m.in. administracji skarbowej, policji i prokuratury. Powstanie instytucji ma też zapewnić unijne instytucje, że Węgry nie wrócą na drogę defraudacji funduszy unijnych. Dzięki temu możliwe będzie uruchomienie środków zamrożonych w ramach procedury warunkowości (taka zapowiedź już padła ze strony Komisji Europejskiej).

Najważniejszy postulat partii Magyara. Ruszyły rozliczenia

Rządząca większość po ponad czterech i pół miesiąca rządów przechodzi do kolejnego etapu – realizacji najważniejszego postulatu kampanii wyborczej, czyli rozliczeń. W najbliższych miesiącach zapewne będziemy świadkami wielu zatrzymań i stawiania zarzutów. Z perspektywy TISZY kluczowe jest wykazanie, że nie jest to polityczny rewanżyzm, lecz działania dobrze udokumentowane procesowo. Nowa instytucja ma rozliczać nie tylko 16 lat rządów koalicji Fidesz-KDNP, ale też stać na straży transparentności teraz i w przyszłości.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że przez dwie dekady Péter Magyar był częścią systemu Fideszu. Wciąż uważam, że największym wyzwaniem będzie zagwarantowanie, by nawet gdyby śledczy zbliżyli się do otoczenia obecnego premiera – potencjalnie nie wyłączając jego byłej żony, niegdyś minister sprawiedliwości Judit Vargi – działania administracji pozostały odporne na naciski polityczne, a także na presję, którą można by próbować wywrzeć na urzędnikach.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.