InquirerMove It accountability, rider protection sought after P555.75M penaltyThe Jerusalem PostTrump: Monsey, NY Jews should vote 'in big numbers' for Lawler, he 'fights against antisemitism'Daily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: Joburg accused of using workers as ‘political pawns’ in last-minute wage dealThe South African[Watch] Livid Leon Schuster: ‘You’re p*ssing me off!’ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFNOSDrenten willen strengere aanpak wolf: 'Kinderen durven niet meer op de fiets'ANSA SportJodar sconfitto al Masters di Parigi, Cobolli certo delle FinalsABC News (Australia)'Major incident' declared as police investigate NSW Health cyber breachESPNPotential candidates, offseason priorities for New York Liberty after DeMarco exitPremium TimesPolice probe teenager’s corpse found in Cross River communityCBS NewsControl of Congress on the line as voters decide midterms — live updatesLa PresseCe qu’il faut savoir ce mardi | Élections de mi-mandat, arrestation après la mort d’un cycliste et vandalisme à Charlevoix
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Zarzuty za wtargnięcie na teren TK. Żurek wskazuje konkretne osoby

Translate

Waldemar Żurek był pytany przez Marka Tejchmana m.in. o zajścia, które miały miejsce w piątek pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

Finałem zamieszania była przepychanka prezydenta Karola Nawrockiego z sędzią Anną Korwin-Piotrowską. 

Żurek: Nawrocki szedł jak na ustawkę 

Minister sprawiedliwości przekonywał, że to głowa państwa jest odpowiedzialna za podgrzewanie temperatury sporu w tej sprawie. Żurek stwierdził, że Nawrocki powinien wejść do budynku TK przez boczne drzwi, które łączą kompleks TK z Kancelarią Premiera.

- Prezydent zamiast wjechać (z drugiej strony - red.), nie przez rozgorzałą demonstrację, którą jeszcze podsycał, wbił się w kordon, moim zdaniem narażając także funkcjonariuszy SOP (Służby Ochrony Państwa - red.) i także policjantów - wyjaśnił.

- SOP zawsze wprowadza VIP-a najbezpieczniejszym wejściem dla tej osoby. Prezydent przyjechał tam po to, żeby rozniecić ten tłum, żeby pokazać, że ignoruje prawo, by przeszedł przez dziurę w płocie tak naprawdę - grzmiał szef MS w programie "Gość Wydarzeń".

ZOBACZ: Sędzia Maciej Mitera o nocnych wydarzeniach w TK. "Napaść na prezydenta"

- Przedarł się przez kordon, a później możemy oglądać, jak odsunął na siłę panią sędzię w sposób całkowicie chamski i taki kibolski - dodał. - Szedł jak na ustawkę, widziałem to nabuzowanie w oczach - przekonywał polityk.

Żurek przekonywał też, że prezydent "nie może sobie wchodzić, gdzie chce" o jakiejkowiek porze.

- Widzieliśmy profesora Marcina Matczaka, który powiedział wyraźnie, a co będzie jak on przyjdzie do waszej firmy i powie, a ja chcę teraz wejść o drugiej w nocy, albo przyjdzie do waszego domu i powie, będę wchodził. Co więcej, jest zasada odrębności władzy sądowniczej od wykonawczej - argumentował.

Dodał też, że za całe zamieszanie w TK odpowiada Nawrocki, który nie odebrał ślubowania od kilku prawidłowo wskazanych sędziów TK.

- Źródłem całego tego zamieszania jest łamanie konstytucji przez prezydenta. Dlaczego? Ustawa zasadnicza mówi absolutnie, wyraźnie, literalnie: Sejm wybiera sędziów Trybunału. Później w konstytucji nie ma już nic o ślubowaniu - podsumował szef MS.

W dalszej części programu Marek Tejchman zapytał swojego gościa o kwestię śledztwa, które wszczęto po wtargnięciu grupy osób z prezydentem na teren budynku Trybunału Konstytucyjnego. Wszczęcie postępowania ws. napaści na sędziów zapowiedział wcześniej minister sprawiedliwości.

- Myślę, że śledztwem będą objęte osoby, które wkroczyły razem z prezydentem - wyjaśnił Waldemar Żurek. Wspomniał o asystentach prezydenta, którzy chodzili po budynku i domagali się m.in. przekazania im kluczy do poszczególnych pomieszczeń.

ZOBACZ: Komentarze po zgromadzeniu w TK. "Tak powinno wyglądać", "zawstydzają bolszewików"

- Ja nie decyduję o tym, tylko prokuratorzy, którzy to wszczęli. To jest środek nocy, to są osoby naprawdę, które nie powinny w ogóle wchodzić do tego budynku - przekazał minister sprawiedliwości. Nie wykluczył, że zarzuty w tej sprawie mogą usłyszeć bliscy współpracownicy prezydenta, a sam przywódca może zostać objęty "pasywnym śledztwem" w tej sprawie ponieważ chroni go immunitet.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.