Wojskowi zamieścili komunikat na temat protestów. Rzecznik armii tłumaczy
Sztab Generalny Wojska Polskiego zamieścił w poniedziałek wpis o zagrożeniach związanych z astroturfingiem, czyli kampaniami wpływu przypominającymi oddolne inicjatywy.
Armia wskazuje, że obce służby mogą wykorzystywać podziały społeczne i wzmacniać napięcia za pośrednictwem internetu, żeby doprowadzać do destabilizacji sytuacji w państwie.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Sztab Generalny wskazuje, że operacje wpływu mogą także prowadzić do zamieszek w kraju, a demonstrujący obywatele mogą nie być świadomi, że biorą udział w zaplanowanej akcji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: "To by się za człowiekiem ciągnęło przez całe życie". Kluczowe dni, kluczowe zgromadzenie w TK bez szans [ANALIZA]
Protesty w Polsce. Rzecznik SG wyjaśnia
Wpis został jednak dość szybko usunięty. Rzecznik SG Marek Pietrzak zamieścił wyjaśnienie, w którym czytamy, że "prawo do pokojowych zgromadzeń jest konstytucyjnym prawem obywateli".
"Sam udział w demonstracji nie jest przesłanką do uznania jej za element operacji wpływu" — czytamy we wpisie.
Wojskowi nie wskazali, jakie demonstracje mają na myśli. Obecnie trwają protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.