Wszystkie salta posła Skwarka
Sławomir Skwarek powrócił do Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu parlamentarnego tej partii - przekazał Jarosław Kaczyński. Skwarek został wykluczony z klubu po tym, jak nie wystąpił ze stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ale "zdradę" PiS-u mu przebaczono: zrobił to osobiście prezes PiS.
Tym razem Skwarek "zdradził" Rozwój Plus i wrócił do PiS. A jeszcze niedawno zamieszczał wpisy na portalach społecznościowych, które uderzały w polityków PiS (np. w Tobiasza Bocheńskiego) i wychwalały Mateusza Morawieckiego.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Teraz poseł woli o tym nie rozmawiać. Nie odbierał od nas telefonów, a na konferencji poinformował, że nie będzie na razie odpowiadał na pytania dziennikarzy. W poniedziałek jedzie na pielgrzymkę.
Od posłów Rozwoju Plus usłyszeliśmy, że Skwarek nie uprzedził ich, że odchodzi i wraca do PiS. Tym bardziej zaskoczenie, bo przecież nie głosował za kandydaturą posła PiS Marcina Ociepy na wicemarszałka Sejmu. Głosowanie odbyło się po godz. 10, a już dwie godziny później Skwarek poinformował - u boku prezesa - że wraca "na łono partii matki".
- Sławek okazał się najsłabszym ogniwem, widocznie PiS go czymś przekabaciło - słyszymy w Rozwoju Plus. Jeden z posłów twierdzi, iż Skwarek się nie przepracowywał, a praca przy Morawieckim "wymaga wysiłku".
Sławomir Skwarek ma otrzymać dobre miejsce na listach PiS w kolejnych wyborach.
- Chciałem powiedzieć państwu, że pan poseł Skwarek wraca do nas. I mam nadzieję, że decyzja podjęta z rozmysłem, bo pan poseł jest znany z tego, że zastanawia się nad swoimi decyzjami - powiedział na konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Sławomir Skwarek następnie sam zabrał głos. Powiedział, że "dawno tylu braw nie otrzymał", jak teraz, od kolegów z PiS.
Głos zabrał następnie Przemysław Czarnek, szef okręgu lubelskiego PiS, z którego pochodzi Skwarek. Stwierdził, że należy stawiać na "pokój i zwycięstwo prawicy" w przyszłym roku.
- To jest kalkulacja, która powinna sprzyjać wszystkim, którzy są jeszcze w Rozwoju Plus, a którzy już widzą, że idzie to w bardzo złym kierunku, przede wszystkim nie dla samych polityków, ale w złym kierunku dla Polski. Dalsze trwanie w tym rozbijaniu prawicy i układanie się z panem Czarzastym, z panem Tuskiem nie sprzyja Polsce w najbliższej przyszłości - powiedział Czarnek.
Decyzja posła Skwarka może być o tyle zaskakująca, że jak wspomnieliśmy, to tego samego dnia odbyło się głosowanie ws. wicemarszałka Sejmu. Skwarek zagłosował wówczas za kandydatem Rozwoju Plus Marcinem Horałą, a nie kandydatem PiS Marcinem Ociepą.
Skwarek od lat jest związany z polityką, w przeszłości był radnym, a później wójtem gminy Adamów na Lubelszczyźnie. W 2015 roku nie dostał się do Sejmu, jednak później otrzymał mandat poselski w miejsce Jarosława Stawiarskiego. W 2019 i 2023 Skwarek wywalczył reelekcję. W 2026 roku nie podpisał tzw. lojalki, za co został wydalony z PiS i dołączył do klubu Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego.
Z Rozwoju Plus odeszło także w piątek 18 września dwóch radnych: z Lublina i Bydgoszczy. - Rozłamowcy ciężko to przeżyją. Porażka za porażką - komentuje polityk PiS. Rozwój Plus zyskał za to wicemarszałka Sejmu. A klub PiS przegrał głosowanie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.