The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Dwóch Polaków deportowanych z Niemiec. "Lipsk stał się bezpieczniejszy"

Translate
  • Dwóch Polaków zostały deportowane z Niemiec z powodu częstych przestępstw popełnianych w ostatnim czasie.

  • 41-letni mężczyzna został wydalony do Polski po licznych kradzieżach, napaściach oraz molestowaniu seksualnym, a po deportacji ma odbyć 20-dniowy wyrok więzienia w kraju.

  • 23-latek został deportowany do Polski za niedopełnienie warunku opuszczenia Niemiec po aresztowaniu i odsiadce, lecz nie otrzymał zakazu powrotu.

Jak wskazuje policja w komunikacie 41-letni Polak w ostatnich tygodniach wielokrotnie trafiał do więzienia. Głównie dopuszczał się kradzieży, napaści oraz molestowania seksualnego.

Służby, by zapobiec dalszym przestępstwom, wszczęły postępowanie w celu ograniczenia swobody przemieszczania się mężczyzny, jednak urząd imigracyjny w Lipsku przyśpieszył procedurę i deportował mężczyznę do Polski.

Polak miał do odbycia 20-dniowy wyrok więzienia, więc jak wskazują niemieckie media, "pierwsze kilka dni w swoim kraju spędzi w więzieniu".

Dwóch Polaków deportowanych z Niemiec. Sprawiali problemy tamtejszej policji

Drugi z deportowanych, 23-latek, wraz ze swoją dziewczyną wielokrotnie zwracali na siebie uwagę służb dokonując aktów przemocy i napaści. Ostatecznie zostali aresztowani z kwietniu.

Po wyjściu z więzienia - pod koniec sierpnia - miał miesiąc na dobrowolne opuszczenie Niemiec. Ponieważ tego nie zrobił, z końcem września został eksportowany do Polski.

"Powrót obu mężczyzn (do Polski - red.) jest kolejnym dowodem na to, że współpraca wszystkich zainteresowanych stron w Lipsku przebiega skutecznie, dzięki czemu okolice Dworca Centralnego w Lipsku stały się odrobinę bezpieczniejsze" - wyjaśnił w czwartek rzecznik cytowany przez niemieckie media.

Źródło: TAG24

"Polityczny WF": Wielki problem następcy Trzaskowskiego. To już się kumulujeINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.