Rewolucja w PIT dla 3,5 mln Polaków. Tusk ogłosił nowe progi i stawki
- Rząd chce przesunąć granice progów PIT i wprowadzić stawkę 24 proc. dla dochodów między 130 a 150 tys. zł.
- Stawka 32 proc. w PIT ma zaczynać się dopiero powyżej 150 tys. zł, a 12 proc. pozostać do 130 tys. zł.
- Premier i minister finansów zapowiedzieli też podwyższenie CIT do 22 proc. dla podmiotów z przychodami ponad 50 mln euro (200 mln zł).
- Danina solidarnościowa ma wzrosnąć o 1 pkt proc. do 5 proc. i dotyczyć osób z dochodem powyżej 1 mln zł rocznie.
Pierwsze szczegóły zmian premier Donald Tusk ogłosił w środę podczas konferencji prasowej. W centrum planu jest modyfikacja skali PIT. - Postanowiliśmy, aby w dwóch wymiarach ulżyć rosnącej klasie średniej - zapowiedział premier. Zgodnie z zapowiedzią rządu próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a jednocześnie ma pojawić się nowa stawka podatku wynosząca 24 proc.
Jak ma wyglądać nowa skala PIT?
Obecnie pierwszy próg podatkowy w PIT wynosi 12 proc. i obejmuje dochody do 120 tys. zł. Powyżej tej kwoty obowiązuje stawka 32 proc. Minister finansów Andrzej Domański wskazał, że dziś 11 proc. podatników rozliczających się na zasadach ogólnych wpada w wyższą stawkę.
Według propozycji rządu nowa skala ma lepiej odpowiadać rosnącym wynagrodzeniom. Założenia są następujące:
- do 130 tys. zł: 12 proc.
- od 130 do 150 tys. zł: 24 proc.
- powyżej 150 tys. zł: 32 proc.
Premier dodał, że oznacza to zmiany dla ok. 3,5 mln podatników w przyszłym roku.
Dlaczego rząd zmienia progi podatkowe i stawki?
Donald Tusk mówił też o wzroście wynagrodzeń w okresie rządów Koalicji Obywatelskiej. Według premiera, od czasu gdy KO objęła rządy, płace w polskiej gospodarce wzrosły o 30 proc. Premier szerzej uzasadniał, komu mają pomóc zmiany w PIT i jak rząd widzi ich cel.
- Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły miliona ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. A nie mówimy o bogaczach, tylko o klasie średniej, na której barkach w dużej mierze spoczywa finansowanie państwa i wydatki na obronność. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy - mówił Tusk.
- Zakładamy, że zarobki będą rosły, tak jak rośnie polska gospodarka. I by wyższa pensja nie była za karę, by nie okazywało się pod koniec roku, że przekroczyło się próg podatkowy i wynagrodzenie jest wyraźnie mniejsze. Wiem, że te zmiany były oczekiwane przez miliony Polek i Polaków, dlatego zdecydowaliśmy się na tę decyzję - dodał.
Co z CIT i daniną solidarnościową?
Zapowiedzi nie ograniczają się do PIT. Donald Tusk wraz z ministrem finansów Andrzejem Domańskim poinformowali też o planowanej podwyżce CIT z 19 do 22 proc. Ma ona dotyczyć podmiotów uzyskujących przychody ponad 50 mln euro, co wskazano jako równowartość 200 mln zł.
Wśród planowanych zmian znalazła się również danina solidarnościowa. Rząd chce podnieść ją o 1 pkt proc. do 5 proc. Podatek ten obejmuje osoby, które zarabiają ponad 1 mln zł rocznie.
Jak wygląda budżet państwa po 7 miesiącach 2026 r.?
Z szacunkowych danych Ministerstwa Finansów dotyczących wykonania budżetu państwa po siedmiu miesiącach 2026 r. wynika, że dochody budżetu sięgnęły blisko 295,66 mld zł, co oznacza realizację 51 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok.
Wydatki były wyższe: od początku roku państwo wydało blisko 474,97 mld zł, czyli 51,7 proc. rocznego planu. W efekcie deficyt budżetu państwa wyniósł 141,06 mld zł. To 51,8 proc. kwoty przewidzianej w tegorocznym budżecie. Ustawa budżetowa na 2026 r. zakłada dochody na poziomie 647,2 mld zł, wydatki w wysokości 918,94 mld zł oraz deficyt sięgający maksymalnie 271,74 mld zł.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.