Gdzie trafiły szczątki drona? Prokurator wojskowy: Wszystko zgodnie z przepisami
W środę poznaliśmy nieco więcej szczegółów w sprawie drona, wyrzuconego na brzeg Bałtyku. Przedstawił je prokurator Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej, płk Bartosz Okoniewski.
Dlaczego w Poznaniu? Wynika to z regionalizacji prokuratury wojskowej. Szczecin – a stamtąd pochodził prokurator wojskowy biorący udział w oględzinach wyrzuconego na brzeg drona – podlega Poznaniowi. Dlatego właśnie sprawę przejęła prokuratura wyższego rzędu, poznańska.
Jak powiedział Wirtualnej Polsce płk Okoniowski, jeszcze w poniedziałek, przy udziale prokuratora ze Szczecina rozpoczęto oględziny wyrzuconego na brzeg drona.
– Na podstawie dotychczasowych ustaleń możemy stwierdzić, że był to bezzałogowy statek powietrzny typu Gerbera-2, produkowany i użytkowany przez Federację Rosyjską – przekazał prokurator.
Najpierw musieli go jednak sprawdzić żołnierze wojsk chemicznych. Właśnie dlatego czynności przy oględzinach trwały tak długo.
Gdzie trafił wrak? Trzy lokalizacje
Po zabezpieczeniu stwierdzono, że bezzałogowiec jest uzbrojony w głowicę z ładunkiem bojowym o masie ponad 4 kg i detonatorem. Ładunek ten zdetonowano na plaży. To był właśnie huk, o którym mówili we wtorkowych relacjach dziennikarze TVN24, obecni na plaży.
Po detonacji wrak bezzałogowego statku powietrznego został podjęty z plaży. Jak tłumaczył płk Okoniewski, został on przewieziony "na teren wojskowy, gdzie obecnie jest poddawany oględzinom". Gdzie? Tego nie mógł ujawnić.
Według wiedzy WP, możliwe są trzy lokalizacje, które mogłyby zbadać. Pierwsza z nich to ITWL, czyli Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie. Druga – najbardziej prawdopodobna – to mieszczący się w Zielonce Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia.
Jak mówi jeden z naszych rozmówców, działać przy wraku może też Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Wojsko współpracuje zresztą, w zakresie oględzin, zarówno z Żandarmerią, jak i z SKW.
Co dalej? Postępowanie na razie "w sprawie"
Jakie będą dalsze losy i wraku, i działań prokuratury wojskowej? Płk Okoniewski wskazuje, że na ten moment prowadzone jest postępowanie "w sprawie", pod kątem art. 163 par. 1 pkt 3 Kodeksu karnego, w zbiegu z art. 212 Ustawy Prawo lotnicze. Pierwszy z nich to artykuł dot. sprowadzenia zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.
Drugi dotyczy naruszenia przepisów ruchu lotniczego, przekroczenia granicy państwowej przy pomocy statku powietrznego i niestosowania się do poleceń organów państwa, w którym odbywa się lot.
Z tego względu – postępowania w fazie in rem, czyli "w sprawie", a nie przeciwko osobie – pytania o potencjalne zarzuty są przedwczesne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.