"Skracałam godziny pracy, spałam w dzień". Czym jest zespół przewlekłego zmęczenia?
U Anny zaczęło się od infekcji COVID-19, u Karoliny - od podania leku biologicznego. U obu z nich rozpoznano ME/CFS, czyli zespół przewlekłego zmęczenia. To zupełnie inny stan niż ten, którego doświadcza po wysiłku zdrowy człowiek. - Pacjenci czują się, jakby ktoś ich wsadził w ciężki skafander - mówi profesor Beata Tarnacka, specjalistka neurologii i rehabilitacji medycznej.Artykuł dostępny w subskrypcji
View the original on TVN24 →- Jeżeli nie korzystam z wózka, muszę kucać średnio co 10 kroków. Wystarczy, że przejdę kawałek i już robi mi się ciemno przed oczami - mówi Anna (34 lata). Są też dni, a nawet całe tygodnie, kiedy w ogóle nie jest w stanie wyjść z domu. Choruje na zespół przewlekłego zmęczenia, najczęściej nazywany ME/CFS.
To choroba neurologiczna. Chociaż przyczyny nie są jeszcze dokładnie poznane, eksperci zwracają uwagę na jej immunologiczne podłoże. Dlaczego? Bo objawy przeważnie pojawiają się po tym, jak u pacjenta dochodzi do aktywacji układu odpornościowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.