Ukraińcy ogłosili zawieszenie broni. Odwołali po kilku godzinach

Ukraińskie wojsko ma obowiązek "zachowania ciszy" na lądzie, w powietrzu i na morzu od 5 do 8 września - potwierdził ukraiński deputowany Ołeksij Honczarenko. Tymczasowe zawieszenie ataków ma związek z wizytą specjalnych wysłanników USA Steve'a Witkoffa oraz Jareda Kushnera w Kijowie i Moskwie.
Ukraińskie wojsko otrzymało specjalny rozkaz; zdj. ilustracyjne
Ukraińska Prawda, powołując się na rozmówców w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy informuje, że "cisza" wejdzie w życie o północy 5 września i potrwa do północy 8 września. Portal informuje ponadto, że propozycja zachowania ciszy wyszła od strony ukraińskiej.
"Wojsko potwierdza otrzymanie zawieszenia broni. Obowiązuje ono wszędzie! Na ziemi, w powietrzu i na morzu" - pisał na platformie Telegram ukraiński deputowany Ołeksij Honczarenko.
ZOBACZ: Wizyta szefa CIA w Moskwie. Putin uznał ją za "oznakę słabości"
Mimo rozkazu, ukraińskie media donoszą, że w Kijowie ogłoszono stan alarmu lotniczego. Siły powietrzne tego kraju informują o bezzałogowych statkach powietrznych w obwodach kijowskim i charkowskim. Portale piszą także, że systemy obrony przeciwlotniczej było słychać w Kijowie.
Specjalni wysłannicy USA w Kijowie. Ukraina chce wstrzymania ataków
Nakaz "zachowania ciszy" ma związek z wizytą wysłanników Donalda Trumpa Steve'a Witkoffa oraz Jareda Kushnera w Kijowie. Wołodymyr Zełenski potwierdził, że odwiedzą oni stolicę Ukrainy w niedzielę 6 września, po wizycie w Moskwie.
Prezydent Ukrainy dodał, że Ukraina przygotowuje się do tej wizyty i zapewni bezpieczeństwo rosyjskiej przestrzeni powietrznej podczas wizyty specjalnych wysłanników prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zełenski oczekuje ponadto zaprzestania ataków na Ukrainę przez Kreml podczas ich wizyty w Kijowie.
ZOBACZ: Poważny problem Kijowa. Ukraiński oficer: Na to liczył wróg
- Musimy szukać realnych opcji zakończenia tej wojny. Zobaczymy, jakie propozycje przedstawią Steve i Jared i co powiedzą im o tym w Moskwie - powiedział Zełenski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.