Wybory w Brazylii. Lula da Silva i Bolsonaro już zagłosowali
Lula na wiecu wyborczym
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Sebastiao Moreira/PAP/EPA
W niedzielę Brazylijczycy wybierają prezydenta i parlament. Urzędujący prezydent Luiz Inacio Lula da Silva i jego główny rywal senator Flavio Bolsonaro już oddali swoje głosy
- Naród powinien wybrać między wzmocnieniem demokratycznej władzy a barbarzyństwem - powiedział dziennikarzom Lula po oddaniu głosu w Sao Bernardo do Campo w stanie Sao Paulo.
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva, ubiegający się o reelekcję, już zagłosował w wyborach prezydenckich (4 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: Sebastiao Moreira/PAP/EPA
80-letni Lula, uznawany za ikonę latynoamerykańskiej lewicy, ubiega się o swoją czwartą kadencję na stanowisku szefa państwa. Zapowiada kontynuację i rozszerzanie obecnej polityki rządu, w tym programów socjalnych i wielostronnej współpracy międzynarodowej.
Jego rządowi udało się zmniejszyć nierówności społeczne i bezrobocie, ale na jego niekorzyść działają rosnące koszty życia, zadłużenie gospodarstw domowych i działalność coraz potężniejszych gangów.
Syn Jaira Bolsonaro ma szansę na prezydenturę
Flavio Bolsonaro to syn ideologicznego sojusznika Trumpa, byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który odbywa karę 27 lat więzienia za przygotowywanie zamachu stanu po wyborach z 2022 roku, w których niewielką różnicą głosów uległ Luli.
Flavio Bolsonaro zapowiada uszczuplenie administracji publicznej, cięcia podatkowe i inne probiznesowe reformy, a także twarde rozprawienie się z brutalną przestępczością, którą Brazylijczycy wskazywali przed wyborami jako najpoważniejszy problem.
- Brazylia potrzebuje zmian. Brazylia już nie może więcej znieść tyle cierpienia, tyle wysokich podatków, zabitych kobiet, tak wielu prześladowań politycznych - oznajmił w Rio de Janeiro Flavio Bolsonaro, gdzie oddał swój głos w wyborach.
Lula i Bolsonaro liderami sondaży
Głosowanie rozpoczęło się o godzinie 8 czasu lokalnego (godzinie 13 czasu polskiego) i potrwa do godziny 17 (godziny 22 w Polsce). Wyniki spodziewane są w ciągu kilku godzin po zamknięciu lokali wyborczych. Do udziału w wyborach uprawnionych jest ponad 158 milionów Brazylijczyków, a głosowanie jest obowiązkowe.
Wybory zdecydują, czy największy kraj Ameryki Łacińskiej pozostanie pod rządami lewicy, czy będzie kolejnym państwem regionu, w którym władzę przejmie prawica sympatyzująca z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Według badań żaden z polityków nie zdobędzie ponad 50 procent głosów w pierwszej turze. Lula i Bolsonaro najpewniej spotkają się w drugiej turze zaplanowanej na 25 października, w której większość sondaży daje Luli minimalną przewagę nad rywalem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.