Ogromna cena za 2 proc. terytorium. Ujawnili skalę strat Rosji
- Brytyjski wywiad wojskowy szacuje, że w Ukrainie zginęło 500 tysięcy rosyjskich żołnierzy, a łącznie z rannymi straty Rosji sięgają 1,5 miliona osób.
- Zdecydowaną większość ofiar siły rosyjskie poniosły od stycznia 2023 r., zajmując w zamian jedynie 2 proc. ukraińskiego terytorium.
- Ogromne straty nie wpłynęły jednak na zmianę celów Władimira Putina wobec Ukrainy.
Szef brytyjskich sił zbrojnych, marszałek lotnictwa sir Rich Knighton poinformował, że większość rosyjskich strat została poniesiona od stycznia 2023 r. Jak zaznaczył, kosztem tych ofiar siły rosyjskie zdołały opanować jedynie ułamek ukraińskiego terytorium.
- Myślę, że te liczby wyraźnie ilustrują bezsensowne i daremne marnowanie ludzkiego życia dla tak niewielkiego postępu i wobec tak bezprawnego celu prezydenta Putina - przekazał brytyjski dowódca.
Odnosząc się do liczby pół miliona zabitych żołnierzy, wojskowy zwrócił uwagę na społeczne skutki inwazji. - Oznacza to pół miliona zdjęć wiszących na ścianach w zdewastowanych, pogrążonych w mroku domach w Rosji. Oznacza to, że pół miliona rodzin nigdy więcej nie zobaczy swojego ojca, syna, brata ani męża - dodał Knighton.
Pełnoskalowa inwazja trwa już 1660 dni. Z danych wywiadu wynika, że rosyjskie wojska walczą w Ukrainie dłużej, niż wynosił czas udziału Rosji zarówno w pierwszej, jak i drugiej wojnie światowej.
Gospodarcze koszty wojny
Konflikt wywiera również bezpośredni wpływ na sytuację wewnętrzną w Rosji. Marszałek Knighton zauważył, że wojna doprowadziła do spowolnienia wzrostu gospodarczego, osłabienia popytu konsumenckiego oraz utrzymującej się wysokiej inflacji, co wiąże się z ogromnymi kosztami dla rosyjskiej gospodarki i perspektyw obywateli.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.