Ceny gazu idą w górę. Europa patrzy z niepokojem na zimę
Zakłady produkcji LNG wstrzymały produkcję przez cyklon Narelle
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
- Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego w Europie, który formalnie rozpoczął się 1 października, ceny gazu ziemnego na giełdzie TTF wzrosły z około 72 EUR/MWh do 86 EUR/MWh, czyli o blisko 20 proc. W ostatnich dniach notowania ustabilizowały się dzięki relatywnie wysokim temperaturom, które ograniczają zapotrzebowanie na ogrzewanie - ocenił dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.
Jak wyjaśnił, "w efekcie w Europie nie było konieczności intensywnego opróżniania magazynów gazu, a ich poziom zapełnienia nawet wzrósł z 71,6 proc. do 74,1 proc. między 30 września a 14 października".
Zapasy gazu w Polsce
Zapełnienie polskich magazynów gazu wyniosło 99 proc. pod koniec tygodnia. Jak podkreślił BGK, tak wysoki poziom zapasów zmniejsza ryzyko niedoborów i konieczności interwencyjnego kupowania gazu zimą, ale nie uniezależnia krajowego rynku od sytuacji w Europie i na globalnym rynku LNG.
- W kolejnych miesiącach najważniejszym czynnikiem wpływającym na ceny gazu pozostaną warunki pogodowe w Europie i Azji. Jednocześnie na rynku utrzymuje się podwyższona niepewność związana z sytuacją w cieśninie Ormuz oraz zbliżającym się wejściem w życie od 1 stycznia 2027 r. zakazu importu rosyjskiego LNG do Unii Europejskiej. Czynniki te mogą przekładać się na wysoką zmienność cen w sezonie zimowym - zaznaczył Wilkiewicz.
Według niego nie należy obawiać się fizycznego niedoboru gazu w skali całej Unii Europejskiej. Również scenariusze przedstawione przez stowarzyszenie operatorów systemów gazowniczych ENTSOG wskazują, że nawet w przypadku mroźnej zimy oraz istotnych zakłóceń dostaw, europejski system gazowy powinien utrzymać minimalne wymagane poziomy zapasów.
Niewykluczone byłoby jednak uruchomienie działań ograniczających popyt, szczególnie w najbardziej wymagających scenariuszach. - Oznacza to, że ryzyko dla Europy dotyczy obecnie przede wszystkim poziomu cen i ich zmienności, a nie fizycznej dostępności gazu - podsumował ekspert.
Niepokój o sytuację w Zatoce Perskiej
W poniedziałek benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 0,7 proc. do 88,12 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 2 proc.
Inwestorzy niepokoją się o dostawy gazu z Zatoki Perskiej po tym, jak pojawiły się informacje o ostrzelaniu tankowca z LNG w pobliżu Jemenu.
UK Maritime Trade Operstions (UKMTO) otrzymał w sobotę zgłoszenie o incydencie, do którego doszło 140 mil morskich na południowy wschód od Al Mukalla w Jemenie. Tankowiec z LNG zgłosił, że podpłynęła do niego łódź i oddała strzały w kierunku statku.
Poziom zapasów gazu w europejskich magazynach jest jednym z najniższych w sezonie jesiennym. Wynoszą 74,5 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 89,1 proc. W magazynach znajduje się obecnie 843,65 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.
Gaz z Kataru płynie, ale wciąż jest go mniej
Według Bloomberg Intelligence (BI) gaz w Europie ma potencjał, aby kontynuować wzrost ceny do 102 euro za MWh - czyli o 15-20 proc. wyżej niż obecne notowania, nawet pomimo łagodniejszych prognoz pogody dla regionu.
"Eksport gazu z Kataru ostatnio się poprawił, ale nadal pozostaje znacznie poniżej poziomu sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie, co naraża na szwank niewielki bufor magazynowy LNG w Europie w pobliżu zbliżającego się wzrostu popytu na gaz w okresie zimowym i w czasie zaostrzenia konkurencji o ładunki LNG z krajami Azji" - napisał w rynkowej nocie analityk BI Patricio Alvarez.
Analitycy informują, że modele pogodowe dla Europy pozostają niestabilne, a konflikt na Bliskim Wschodzie nie wykazuje oznak wygasania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.