Egzekucja terrorysty w USA. Trump nagle zmienił decyzję

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Wczoraj, 15 października (18:12)
Rozstrzelanie terrorysty Nidala Hasana przez pluton egzekucyjny nie będzie transmitowane na żywo. Decyzję w tej sprawie podjął prezydent USA Donald Trump. Transmisję z egzekucji zapowiadał szef Pentagonu Pete Hegseth.
Nidal Hasan na zdjęciu z kwietnia 2010 r. po przewiezieniu go z Brooke Army Medical Center w San Antonio do więzienia hrabstwa Bell w Belton w Teksasie. /AFP/East News
Donald Trump ogłosił swoją decyzję we wpisie na platformie Truth Social. Jak zaznaczył, choć uważa, że transmisja z egzekucji mogłaby być „silnym środkiem odstraszającym”, pokazującym jak „Ameryka rozprawia się z terrorystami i szumowinami”, to „wielu bardzo dobrych i mających dobre intencje ludzi wolałoby nie oglądać jego śmierci, ani za pośrednictwem transmisji, ani żadnego innego środka wizualnego”.
On zginie, zgodnie z planem, rozstrzelany przez pluton egzekucyjny, ale to wydarzenie nie będzie transmitowane. Mimo to, egzekucję mogą osobiście oglądać najbliżsi krewni ofiar, jeśli sobie tego życzą - oznajmił prezydent.
„Zasługują na to, by być świadkami SPRAWIEDLIWOŚCI!” - dodał.
Hegseth chciał egzekucji
Trump w ten sposób zmienił początkowe plany egzekucji Hasana. Szef Pentagonu Pete Hegseth 9 października ogłosił, że Hasan zostanie rozstrzelany publicznie.
Jego resort potwierdził potem, że oznacza to transmisję online. Hegseth zdecydował też o metodzie egzekucji, którą poparł Donald Trump. Będzie to pierwsze użycie plutonu egzekucyjnego od 1961 r.
Hasan ma zostać rozstrzelany 3 grudnia w bazie Fort Hood. Ostatnia publiczna egzekucja w USA miała miejsce w 1936 roku, kiedy Rainey Bethea, czarnoskóry mężczyzna skazany za zgwałcenie białej kobiety, został powieszony w stanie Kentucky.
Plan transmisji z egzekucji wywołał protesty
Plan transmisji z zabicia Hasana wzbudził mocny sprzeciw z wielu stron, w tym Kościoła katolickiego i różnych grup religijnych, znacznej części polityków partii rządzącej. Nawet wiceprezydent J.D. Vance deklarował, że jeśli plany się ziszczą, nie będzie oglądał filmu z egzekucji.
Obok argumentów moralnych, krytycy wskazywali na to, że publiczna egzekucja poruszającego się na wózku inwalidzkim Hasana posłuży za atrakcyjny materiał propagandowy dla dżihadystów i zrobi z terrorysty męczennika.
Wyrok śmierci dla Hasana
5 listopada 2009 roku Nidal Hasan - wówczas psychiatra wojskowy w stopniu majora - otworzył ogień w centrum przygotowań żołnierzy do służby w bazie Fort Hood w Teksasie. Zginęło 12 żołnierzy i jeden cywil, w tym żołnierka w ciąży, a 32 osoby zostały ranne.
Hasan został uznany za winnego 13 zarzutów morderstwa z premedytacją oraz 32 zarzutów usiłowania zabójstwa, za co w 2013 roku sąd wymierzył mu karę śmierci.
Przed zamachem Hasan prowadził korespondencję z Al-Kaidą, w tym z urodzonym w USA ówczesnym przywódcą Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego Anwarem al-Awlakim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.